Stadion miejski i wielkie zmiany. Przetarg zakończy się później, ale stadion... powstanie wcześniej?

Szymon Bujalski
23.09.2011 , aktualizacja: 22.09.2011 16:35
A A A
Przetarg na stadion miejski w Łodzi został przedłużony o dwa tygodnie, ale obiekt powstać ma... dziewięć miesięcy wcześniej - to najważniejsze zmiany dotyczące inwestycji przy al. Unii. I niejedyne
Ostatniego dnia czerwca władze Łodzi ogłosiły przetarg na budowę stadionu miejskiego i małej hali sportowej przy al. Unii. Na całą inwestycję przeznaczono 164 121,247 zł (netto). Nieco ponad 120 mln zł pochłonie budowa stadionu, który ma pomieścić przynajmniej 16,5 tys. osób. Pozostałe około 40 mln zostanie przeznaczonych na halę z trzema tysiącami miejsc, która będzie przystosowana do koszykówki, siatkówki i piłki ręcznej.

Przy ogłaszaniu rozpoczęcia przetargu prezydent Hanna Zdanowska deklarowała, że powinien on zakończyć się w połowie sierpnia, a realnym terminem jego rozstrzygnięcia jest początek września. Niedługo później okazało się jednak, że dat tych dotrzymać się nie da, a termin składania ofert minie dopiero 30 września.

Jak się okazuje, także i tego nie uda się dotrzymać. Władze Łodzi ogłosiły bowiem, że przedłużają przetarg do 14 października. Dlaczego? - Stało się tak na prośbę firm - tłumaczy "Gazecie" Marcin Masłowski z biura prasowego UMŁ.

Zdaniem niektórych taka zmiana może mieć jednak związek ze zbliżającymi się wyborami. Co prawda wybory parlamentarne to nie wybory samorządowe, ale gdyby okazało się, że przetarg jest źle skonstruowany, to taka wpadka w kluczowej dla miasta inwestycji mogłaby się odbić rykoszetem na kandydatach PO w Łodzi. Czy tak jest naprawdę? - Do magistratu wpłynęło około 300 pytań od różnych firm. Udzielenie na nie wszystkie odpowiedzi naprawdę wymaga dużo czasu. Nie dziwię się więc, że termin ten został przedłużony. Dlatego też nie łączyłbym tego z wyborami. To chyba zbytnie naginanie faktów - słyszymy w UMŁ.

Oczywiście z powodu przedłużenia przetargu opóźnieniu ulegnie także jego rozstrzygnięcie. Zwycięzcę poznamy więc nie we wrześniu (jak głosiła pierwsza wersja) ani nie w październiku (jak głosiła druga), lecz najwcześniej w listopadzie.

Co ciekawe, mimo opóźnienia władze Łodzi chcą... aby stadion miejski powstał wcześniej. W pierwszej wersji przetargu budowa miała zakończyć się w ciągu 34 miesięcy od podpisania umowy. Jeśli do jej zawarcia doszłoby w listopadzie (zakładając, że nie byłoby odwołań i protestów), nowy obiekt powinien stanąć do września 2014 r. Po zmianach ustalono jednak, że ostateczny termin jego wykonania minie jednak dziewięć miesięcy wcześniej, czyli 30 grudnia 2013 r.

Skąd tak drastyczna zmiana? Z naszych informacji wynika, że duży wpływ miała na nią... PGE Arena w Gdańsku. Zbudowany na Euro stadion został oddany do użytku ze sporym opóźnieniem, gdyż zastrzeżenia co do niego mieli m.in. strażacy. Łódzki magistrat doszedł do wniosku, że podobnych problemów nie można wykluczyć także przy budowie stadionu w naszym mieście. Dlatego też trzeba dać kilka miesięcy "zapasu", które pozwolą na dokonanie ewentualnych poprawek. - Z tego co wiem, pomysłodawcy tłumaczyli, że dzięki temu nie będzie obaw, że ŁKS [ma być głównym użytkownikiem obiektu - przyp. red.] nie będzie miał gdzie grać na początku sezonu, i klub nie będzie miał problemów z uzyskaniem licencji - mówi nasz rozmówca.

Do 30 grudnia 2013 r. wykonawca ma nie tylko wybudować i uzyskać pozwolenie na użytkowanie stadionu, lecz także hali (wcześniejszym terminem był 30 maja 2014 r.). Realizacja tych zadań zakończy pierwszy etap inwestycji.

Drugi etap ma zakończyć się do 30 kwietnia 2014 r. W jego ramach wykonawca będzie musiał wyburzyć obecny stadion, a w jego miejsce postawić parking i uzyskać zgodę na jego użytkowanie. Jak już pisaliśmy dwa miesiące temu, stadion miejski zostanie przesunięty na północ, w taki sposób, że trybuna południowa będzie stała tam, gdzie teraz znajduje się północna (czyli ta z sektorem dla gości). Wychodzi więc na to, że w końcowym etapie prac... przy al. Unii będą stały dwa stadiony.

Zmianie nie uległy natomiast warunki, jakie musi spełnić wykonawca. Przypomnijmy, że wykonawca musi przedstawić, iż w okresie pięciu ostatnich lat wybudował nowy stadion piłkarski na minimum 15 tys. miejsc i o wartości nie mniejszej niż 80 mln zł. Jak już pisaliśmy, oznacza to, że z przetargu zostało wykluczone wiele polskich firm, które stadiony przebudowywały, w tym m.in. wykonawcy obiektów w Krakowie, Bydgoszczy i Poznaniu.

A w czym jeszcze magistrat zmian dokonał? Przede wszystkim postanowiono, że stadion ma być zadaszony w całości (wcześniej miał być w 2/3), a także zwiększono moc oświetlenia. Wiele innych rzeczy doprecyzowano, np. to, że w hali i na stadionie mają być lustra, wieszaki, suszarki, kosze do śmieci czy pojemniki na mydło, a także żeńska szatnia dla sędziów. O tysiąc metrów zmniejszono także powierzchnię komercyjną (z 4,5 do 3,5 tys. m kw.).

Stadion ma zostać tak zaprojektowany, że w przyszłości będzie można go powiększyć do 20 tys. miejsc.

Zobacz także