Irlandczycy zaprzeczają: nie schodzimy z A1

Andrzej Kublik
22.06.2012 , aktualizacja: 23.06.2012 01:58
A A A
Zamieszanie wokół kolejnej autostrady. Radio RMF FM poinformowało, że irlandzkie firmy schodzą z placu budowy odcinka A1. Irlandczycy zaprzeczają wraz z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad.
W piątek rano radio RMF FM doniosło, że irlandzkie firmy przerwały prace przy budowie 29,5 km odcinka autostrady A1 Brzezie-Kowal na trasie między Toruniem i Łodzią. Irlandczycy budują ten odcinek A1 w konsorcjum z grupą spółek PBG, które ma początku czerwca zwróciły się do sądu o ogłoszenie upadłości z możliwością układu. W przypadku dwóch z trzech tych spółek sąd już się na to zgodził i spółki te będą mogły kontynuować działalność, jeśli dogadają się z wierzycielami.

- Irlandczycy wstrzymali pracę tylko na tydzień - powiedział nam jednak rzecznik bydgoskiego oddziału GDDKiA Tomasz Okoński.

Doniesienia RMF FM zdementowali Irlandczycy. - Irlandzka firma inżynieryjna SRB Civil Engineering, związana z budową autostrady A1, zapewnia, że jest w pełni zaangażowana w zakończenie realizacji kontraktów, na których aktualnie pracuje ponad 1200 osób. Zarząd firmy zapewnia równocześnie, że SRB Civil Engineering

nie ma intencji zejścia z budowy żadnego z odcinków - stwierdził w komunikacie dyr. generalny SRB Tom Costello.

Alarmu nie potwierdza także rzeczniczka centrali drogowej dyrekcji Urszula Nelken. - Do GDDKIA nie wpłynęła żadna informacja od wykonawcy o rezygnacji przez niego z budowy odcinka Kowal-Brzezie autostrady A1. Zgodnie z deklaracjami irlandzkich przedstawicieli konsorcjum - firmy SRB, obecny przestój w prowadzonych robotach jest wyłącznie tymczasowy, potrwa około tygodnia, a wynika z konieczności przeorganizowania wewnętrznego podziału prac - poinformowała nas drogowa dyrekcja.

Reorganizacja była konieczna, bo dotąd liderem konsorcjum budującego ten odcinek A1 były spółki PBG. A po ogłoszeniu upadłości, nie są one w stanie wypełniać tej roli.

- W tej chwili problemy finansowe spółek z Grupy PBG opóźniają pewne prace na budowie dwóch odcinków autostrady A1, jednak SRB jest pewne, że PBG otrzyma w niedługim czasie potrzebne dofinansowanie, które umożliwi pełną kontynuację robót budowlanych. Wszelkie konieczne przestoje są wyłącznie tymczasowe i wynikają z reorganizacji podziału prac - stwierdził Costello.

Przypomniał, że inny odcinek A1 irlandzka firma wykonywała w konsorcjum ze spółką Budbaum, która w marcu ogłosiła upadłość. - Pomimo tej przeciwności, SRB kontynuowała prace związane z budową w pełnym zakresie, a odcinek o długości 30 km zostanie wykonany zgodnie z umową na koniec lipca tego roku - podkreślił dyr. generalny irlandzkiej firmy.

Droga dyrekcja niepokoi się jednak o przyszłość odcinka A1 Brzezie-Kowal. Jak nas poinformowała GDDKiA do wykonawcy autostrady, skierowano już "wezwanie do naprawy sytuacji w trybie klauzuli 15.1". - Oznacza to, że w przypadku kiedy wykonawca będzie uchylał się od realizacji umowy, inwestor ma prawo odstąpić od niej. Wówczas GDDKiA przystąpi do wyboru nowego wykonawcy - wyjaśniła Urszula Nelken. 

Wykonawca ma 14 dni, by odpowiedzieć na takie wezwanie.

Irlandzka firma SRB w konsorcjum z grupą PBG buduje również odcinek A1 od Torunia do Brzezia o długości 34,5 km. Tam jednak Irlandczycy są liderem konsorcjum i budowa tego odcinka A1 jest bardziej zaawansowana niż odcinka, na którym liderem budowy było dotąd PBG. Oba te odcinki autostrady zgodnie z kontraktem powinny powstać do połowy września.

SRB buduje też - ale już bez PBG - kolejne 30 km A1 na odcinku Kowal-Sójki. Budowa tego odcinka autostrady też jest mocno zaawansowana i jak w piątek zadeklarował dyr. generalny SRB Tom Costello inwestycja ma się zakończony zgodnie z kontraktem do końca lipca.

Aktualizacja
Artykuł został zaktualizowany o 16:30, 22 czerwca, o stanowisko firmy SRB Civil Engineering, która zaprzeczyła pierwotnym informacjom o zejściu z budowy A1.



Wiadomości Lokalne