Szynobusem do Berlina. To już nie tylko fantazje

łuk
18.12.2012 , aktualizacja: 18.12.2012 11:19
A A A
W Urzędzie Marszałkowskim ruszył przetarg na cztery szynobusy z homologacją niemiecką. Plany są ambitne: pojedziemy nimi z Zielonej Góry i Gorzowa do Berlina. Kiedy? Za ponad rok
Na stole leży prawie 50 mln zł. Tyle marszałek lubuski zapłaci za cztery szynobusy na 130-150 pasażerów każdy (miejsca siedzące). Ponad 41 mln zł pochodzi z unijnego marszałkowskiego Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego (LRPO).

Szynobusy będą droższe od typowych, które jeżdżą po krajowych torach. A to z racji wymogów homologacyjnych, dopuszczających maszyny na niemieckie trasy. - Różnią się przede wszystkim korpusem. Jest mocniejszy, odporniejszy na zderzenia. Poza tym maszynista będzie miał osobne wejście - tłumaczy wicemarszałek Jacek Hoffmann.

Przetarg urzędnicy marszałka rozstrzygną w pierwszych miesiącach 2013 r. Szynobusy przyjadą do końca roku. Potem będzie drugi przetarg - na przewoźnika do Niemiec. O kontrakt konkurować prawdopodobnie będą polskie Przewozy Regionalne i niemieccy przewoźnicy ze wschodnich landów. Składy mają obsługiwać linie Zielona Góra - Berlin i Gorzów - Berlin. - Liczymy, że rocznie przewiozą 123 tys. pasażerów - ocenia marszałek Elżbieta Polak.

W planach kolejowych są i inne poważne zakupy. Lubuskie wspólnie z Zachodniopomorskiem i Wielkopolskiem ma gotowy projekt zakupu 17 nowych składów elektrycznych. Nasz region ma dostać dwa po ok. 50 mln każdy. Regiony ze ściany zachodniej starają się o pieniądze z Unii, którymi rozporządza rząd.

Ogłoszenia różne