PKP InterCity kupuje kolejne pociągi za miliard

lez
30.10.2013 , aktualizacja: 30.10.2013 17:22
A A A
Dwie oferty - bydgoskiej Pesy oraz konsorcjum Stadlera i Newagu - wpłynęły w ogłoszonym przez PKP InterCity przetargu na zakup 20 nowoczesnych pociągów mogących jeździć z prędkością co najmniej 160 km/godz. Przetarg wart jest ponad miliard złotych
PKP InterCity w ramach dwóch oddzielnych przetargów chce kupić w sumie 40 tzw. elektrycznych zespołów trakcyjnych, czyli pociągów bez wyodrębnionych wagonów mających dwa człony sterownicze na obu końcach. Pociągi mają kursować od października 2015 roku pomiędzy największymi miastami w Polsce.

W pierwszym przetargu w kontrowersyjnych okolicznościach zwyciężył Stadler z Newagiem. W drugim wpłynęły dwie oferty: warta ponad 1,41 mld zł polskiego oddziału szwajcarskiej firmy Stadler i nowosądeckiego Newagu oraz szacowana na 1,32 mld zł oferta bydgoskiej Pesy. Są to ceny z uwzględnieniem utrzymania taboru przez co najmniej 15 lat.

Nowoczesne składy mają mieć klimatyzację, udogodnienia dla osób niepełnosprawnych, a także miejsca do przewozu rowerów. Będą też wyposażone w system sterowania ruchem ERTMS. "Składy będą kursować w relacjach Jelenia Góra - Wrocław - Łódź - Warszawa - Białystok/Lublin oraz Białystok/Lublin - Warszawa - Koluszki - Częstochowa - Katowice - Bielsko-Biała. Ponadto producent nowych pociągów zajmie się ich serwisowaniem w okresie nie krótszym niż 15 lat" - czytamy w komunikacie PKP InterCity.

Rozstrzygnięty pod koniec sierpnia przetarg na pierwsze 20 pociągów wzbudził spore emocje. Wygrało go konsorcjum Stadler i Newag, oferując produkowane przez Szwajcarów pociągi typu Flirt (jeżdżą np. w barwach czeskiego przewoźnika Leo Express). Firmy zaoferowały dostawę pociągów za niemal 1,16 mld zł, a koszty serwisu przez 15 lat oszacowały na 464,9 mln zł. W tym przetargu były jeszcze trzy inne oferty: hiszpańskiej firmy CAF, bydgoskiej Pesy oraz należących do niej Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego Mińsk Mazowiecki.

Najtańszą ofertę - biorąc pod uwagę w sumie cenę pociągów i koszty ich utrzymania - złożyły ZNTK Mińsk Mazowiecki, które zaoferowały pociągi za 1,316 mld zł, a więc droższe niż Stadler i Newag, ale znacznie niższe koszty ich utrzymania przez 15 lat - 121,4 mln zł.

Komisja przetargowa w PKP InterCity wykluczyła z powodów proceduralnych ofertę Hiszpanów. Odrzuciła też zarówno ofertę Pesy, jak i ZNTK Mińsk Mazowiecki, tłumacząc to "zmową przetargową i naruszeniem konkurencji". Pesa i ZNTK złożyły niemal takie same oferty, oferując ten sam pociąg. InterCity zarzuciło też firmom "rażąco niskie ceny" kalkulacji utrzymania taboru przez 15 lat.

Wielkie inwestycje PKP InterCity

PKP InterCity prowadzi obecnie największy program inwestycyjny w swojej historii. W sumie wartość kontraktów na zakup nowego lub modernizację starego taboru sięga 6,8 mld zł. Około 2,8 mld zł z tej kwoty stanowią fundusze europejskie, dużą część PKP InterCity pożycza od Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Oprócz 40 elektrycznych zespołów trakcyjnych InterCity kupuje m.in. 20 pociągów Pendolino, pociągi piętrowe, nowe lokomotywy, modernizuje wagony. Cel jest taki, by po 2015 roku, gdy skończą się największe modernizacje torów, dysponować nowoczesnym taborem i móc skutecznie walczyć o pasażerów z transportem samochodowym i lotniczym.

Ogłoszenia różne