Autostrada A1. Polimex chce odszkodowania od GDDKiA

Piotr Wasiak
03.02.2014 , aktualizacja: 02.02.2014 19:16
A A A
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce jak najszybciej wznowić budowę autostrady A1. Przetarg na odcinek Stryków - Tuszyn zostanie prawdopodobnie ogłoszony jeszcze w lutym. Tymczasem poprzedni wykonawca chce od GDDKiA odszkodowania.
40-kilometrowy odcinek zostanie prawdopodobnie podzielony na trzy fragmenty o długościach 14, 10 i 16 km. Ma to ułatwić procedury przetargowe i zapobiec kolejnym potknięciom.

Przed nowymi wykonawcami ma zostać postawione niełatwe zadanie. Jak nieoficjalnie dowiedziała się "Wyborcza", GDDKiA chce, aby prace zakończyły się w grudniu 2015 r. - Jest to bardzo krótki termin. Tym bardziej że do końca nie wiadomo, co do tej pory zostało wykonane i jak to zostało zrobione - mówi przedstawiciel jednej z firm budowlanych zainteresowanych kontraktem.

Polimex-Mostostal, który w połowie stycznia ogłosił, że zrywa kontrakty na budowę 40-kilometrowego odcinka autostrady A1 między Strykowem a Tuszynem oraz autostrady A4 i drogi S69, nie zamierza dać łatwo o sobie zapomnieć. Firma wraz z konsorcjantami złożyła do GDDKiA roszczenie o wypłatę kary umownej w wysokości ponad 475 mln zł. - Jest to konsekwencja rozwiązania z winy GDDKiA umów na budowę dróg. Umowy te zostały rozwiązane na skutek naruszenia przez Dyrekcję kontraktu oraz niedostarczenia przez nią zabezpieczenia zapłaty - informuje Paweł Szymaniak, rzecznik Polimex-Mostostal.

Przypomnijmy: Polimex, schodząc z budowy, oskarżył Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o "naruszenia istotnych postanowień kontraktów przez zamawiającego, w tym odrzucanie uzasadnionych roszczeń konsorcjów, jak również zaleganie z wypłatą wynagrodzenia za prace".

Trwa poszukiwanie firmy, która dokończy inny odcinek A1. Udostępniony kierowcom w listopadzie 2012 r. 75-kilometrowy fragment od Strykowa do Kowala nadal nie został wykonany w całości. Największym utrudnieniem jest brak zjazdu z autostrady na drogę krajową nr 92 (starą "dwójkę") w kierunku Kutna lub Łowicza.

- Do przetargu zgłosiło się pięć firm. Teraz komisja sprawdzi oferty i wybierze najkorzystniejszą - mówi Maciej Zalewski, rzecznik łódzkiego oddziału GDDKiA.

Najniższą kwotę zaoferował Budimex, który jest gotowy wykonać prace za niewiele ponad 61 mln zł. Ponad 64 mln zł zaoferował Strabag, Mirbud (w konsorcjum) wycenił prace na 72 mln, Erbedim - na 73 mln zł a Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego (w konsorcjum) - na 78 mln zł.

Zwycięzca przetargu na wykonanie prac będzie miał 13 miesięcy. Kontrakt oprócz dokończenie węzła będzie obejmował również zakończenie prac na miejscach obsługi podróżnych oraz budowę stacji poboru opłat.

Zobacz także
Ogłoszenia różne


Wiadomości Lokalne