Autostrada A1. 22 miesiące na dokończenie budowy

Piotr Wasiak
07.02.2014 , aktualizacja: 07.02.2014 12:52
A A A
Plac budowy autostrady A1 w Łodzi

Plac budowy autostrady A1 w Łodzi (Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta Marcin Stepien)

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na dokończenie budowy autostrady A1 między Strykowem a Tuszynem. Nowi wykonawcy będą mieli 22 miesiące na oddanie trasy do ruchu.
Po zejściu z placu budowy firmy Polimex-Mostostal drogowcy natychmiast zabrali się za inwentaryzację dotychczas wykonanych prac. Jest to niezbędne nie tylko po to, aby rozliczyć się z dotychczasowym wykonawcą, ale przede wszystkim, aby można było ogłosić przetarg na dokończenie A1.

Inwestycji tej nadano priorytet. - Zdajemy sobie sprawę, że budowa A1 Stryków - Tuszyn ciągnie się zbyt długo, robimy wszystko, aby te prace zostały jak najszybciej wznowione i zakończone - mówił dwa tygodnie temu Maciej Zalewski, rzecznik łódzkiego oddziału GDDKiA

W czwartek po południu ukazały się przetargi na dokończenie inwestycji. 40-kilometrowy został podzielony na trzy fragmenty o długościach 14, 10 i 16 km - zgodnie z wydawanymi przez wojewodę pozwoleniami na budowę. Podzielenie trasy na mniejsze odcinki ma ułatwić procedury przetargowe i zapobiec potknięciom kolejnych wykonawców.

Przed nowymi wykonawcami postawiono niełatwe zadanie. "Zamawiający wymaga, aby prace projektowe i roboty wraz z uzyskaniem pozwolenia na użytkowanie zostały ukończone w ciągu 22 miesięcy od daty zawarcia umowy" - czytamy w przetargach.

Firmy na przygotowanie i złożenie ofert mają czas do 19 marca. - Przewidujemy, że głównych wykonawców uda się wyłonić do sierpnia. Od chwili podpisania umowy będą oni mieli 22 miesiące na uzupełnienie projektu i dokończenie prac budowlanych - informuje Zalewski.

Jeśli nie będzie więc kolejnych opóźnień autostradą A1 powinniśmy pojechać w pierwszym półroczy 2016 roku.

Przypomnijmy. W połowie stycznia Polimex-Mostostal ogłosił, że zrywa kontrakt na budowę 40-kilometrowego odcinka autostrady A1 między Strykowem a Tuszynem. Firma oskarżyła Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad o "naruszenia istotnych postanowień kontraktów przez zamawiającego, w tym odrzucanie uzasadnionych roszczeń konsorcjów, jak również zaleganie z wypłatą wynagrodzenia za prace". Firma jako ostateczny powód zerwania kontraktu podała "nieprzedstawienie w wymaganym terminie zabezpieczenia zapłaty za roboty budowlane w kwocie ponad 2 mld zł".

GDDKiA już wcześniej była niezadowolona z postępów prac prowadzonych na tym odcinku. Drogowcy mieli jednak nadzieję, że Polimex-Mostostal co prawda z opóźnieniem, ale dokończy inwestycję.

Ten 40-kilometrowy odcinek autostrady A1 między Strykowem a Tuszynem jest dla Łodzi kluczowy. Będzie on tworzył wschodnią obwodnicę miasta i pozwoli na wyprowadzenie tranzytu poza jego granice. Gdy powstanie, TIR-y, przejeżdżając przez Łódź, nie będą musiały stać w gigantycznych korkach.

Zobacz także
Ogłoszenia różne


Wiadomości Lokalne