Prokuratura poinformuje marszałka o zarzutach wobec jego podwładnego

Adam Zadworny, kov
14.06.2014 , aktualizacja: 13.06.2014 21:48
A A A
Tomasz P. przed posiedzeniem aresztowym

Tomasz P. przed posiedzeniem aresztowym (Fot. Łukasz Wądołowski / Agencja Gazeta)

Aresztowany za ustawianie przetargów dyrektor zarządu melioracji Tomasz P. wyrzucony z Platformy. Pogrążają go podsłuchy i wyjaśnienia biznesmenów. Prokuratura pisze list do władz województwa
Tomasz P. został usunięty z szeregów PO w czwartek po południu przez zarząd krajowy partii. Wnioskowało o to zachodniopomorskie kierownictwo partii, po tym jak Dyrektor Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych został zatrzymany przez ABW.

Gdzie był nadzór?

Zarząd melioracji to instytucja podległa marszałkowi województwa. Władzę w samorządzie województwa ma PO w koalicji z PSL. Opozycyjni radni SLD i PiS domagają się zwołania specjalnej sesji sejmiku, by zapytać na niej marszałka o nadzór nad tą jednostką. Podkreślają, że sprawa wymaga wyjaśnienia.

W czwartek szczeciński sąd, na wniosek prokuratury, aresztował dyrektora Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych Tomasza P. oraz jego zastępcę ds. inwestycji Andrzeja K. W śledztwie podejrzanych jest jeszcze osiem innych osób. To przedsiębiorcy, którzy zdaniem prokuratury mieli uczestniczyć w przestępczej zmowie, w efekcie której wielomilionowe przetargi wygrywały "zaprzyjaźnione" firmy. Dziesięciu podejrzanych usłyszało zarzut uczestniczenia w grupie przestępczej, którą kierował dyrektor Tomasz P. Inne zarzuty mówią o utrudnianiu 20 przetargów. Jeden z biznesmenów miał też wręczyć korzyść majątkową dyrektorowi P. Najmocniejszych dowodów dostarczyły śledczym podsłuchy rozmów dyrektora i przedsiębiorców. I nie chodzi tu tylko o rozmowy telefoniczne, ale o podsłuch w gabinecie dyrektora Tomasza P.

Kto zarządzał funduszami

Wartość przetargów zakwestionowanych do tej pory przez prokuraturę i ABW to 55 mln zł. Pieniądze pochodziły z funduszy unijnych. W przypadku złamania procedur przetargowych, Unia nakazuje zwrot środków. Jaki scenariusz jest możliwy w sprawie wykrytej przez ABW? To instytucja zarządzająca funduszami może wszcząć procedurę zmierzającą do odebrania środków. W przypadku pieniędzy, które otrzymywał zarząd melioracji, w grę wchodzi m.in. Zachodniopomorski Urząd Marszałkowski i Ministerstwo Rolnictwa.

Czego dowie się marszałek

Jak nam powiedziano w piątek w Urzędzie Marszałkowskim, rozdysponowanie środków przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich, które trafiały do zarządu melioracji, było kontrolowane. Nie doszukano się żadnych nieprawidłowości.

- My kontrolujemy dokumenty, a nie podsłuchujemy ludzi, więc nie wykryliśmy przestępczej zmowy - usłyszeliśmy.

Anna Gawłowska-Rynkiewicz, rzecznik prasowy szczecińskiej prokuratury apelacyjnej, powołując się na art. 21, p. 2 Kodeksu postępowania karnego informuje: - W najbliższych dniach poinformujemy na piśmie władze województwa o zarzutach wobec funkcjonariuszy publicznych [czyli dyrektora P. i jego zastępcy - przyp. az]. A ten mówi, że prokuratura powinna powiadomić o swoich działaniach odpowiednie instytucje, jeśli wymaga tego "ważny interes publiczny". Tak więc w przyszłym tygodniu marszałek Olgierd Geblewicz oficjalnie dowie się, że przetargi były ustawiane.

Zobacz także
Ogłoszenia różne