Hala Podpromie na 6 tysięcy widzów

ARTUR GERNAND
23.01.2015 , aktualizacja: 22.01.2015 18:10
A A A

PATRYK OGORZAŁEK

Już w lutym będzie przetarg na opracowanie dokumentacji przebudowy hali na Podpromiu
Gotowa jest już koncepcja rozbudowy hali. - Określa ona, w którym kierunku ma pójść przebudowa, dzięki której będzie mogło tam widowiska oglądać więcej widzów niż obecnie - mówi Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa odpowiedzialny za inwestycje. Teraz w hali na Podpromiu mieści się 4,3 tys. widzów. Gdyby ją rozbudować w oparciu o założenia z koncepcji, mieściłoby się w niej dwa tysiące więcej widzów. To pozwoliłoby na organizowanie w Rzeszowie takich siatkarskich wydarzeń jak np. Final Four Ligi Mistrzów czy też rozgrywek ligi światowej.

Jaki wariant rozbudowy zakłada koncepcja? - Przewiduje ona budowę dwóch zupełnie nowych trybun - północnej i południowej oraz przebudowę pozostałych dwóch. Trybuny południowa i północna są obecnie nieduże, ograniczone zabudowaną przestrzenią ponad nimi. I to zmieniłoby się. Nowe trybuny byłyby wyższe, nachylone pod trochę większym kątem. Byłyby trybunami mobilnymi, które mogłyby się zsuwać i rozsuwać - tłumaczy Ustrobiński.

Co stałoby się z pomieszczeniami nad trybunami? Jest tam m.in. klub fitness, siedziba klubu Asseco Resovia. - Te pomieszczenia zniknęłyby z dotychczasowego miejsca, zostałyby wybudowane w innym. Zewnętrzne klatki schodowe, które powstały w drugim etapie budowy hali, są konstrukcjami niezależnymi. Przylegają do konstrukcji hali. I to właśnie te klatki schodowe byłyby rozbudowane. Byłyby większe. I dzięki temu wygospodarowana zostałaby przestrzeń np. dla siedziby klubu. Te nowe pomieszczenia byłyby wysunięte poza obręb hali - mówi Ustrobiński. Przebudowane zostałyby też drogi ewakuacyjne i dobudowane dodatkowe toalety.

Czy w związku z planowaną inwestycją potrzebne będzie dokupywanie terenu? - Z koncepcji wynika, że trzeba będzie dokupić wąski pasek terenu od strony południowej. Rozbudowa z tamtej strony odbędzie się na terenie drogi ewakuacyjnej, którą trzeba będzie przesunąć. I trzeba będzie dokupić te kilkanaście metrów gruntu - mówi wiceprezydent.

W lutym ogłoszony zostanie przetarg na wybór projektanta rozbudowy hali. - Będziemy wiedzieć, co będzie robione, jak robione i ile będzie to kosztowało - mówią urzędnicy. Dokumentacja wraz z pozwoleniem na budowę ma być gotowa do końca tego roku. W przyszłym przebudowa hali na Podpromiu miałaby się rozpocząć. Miasto chciałoby pozyskać na to zadanie zewnętrzne pieniądze. - Być może uda się to zrobić z funduszy unijnych, być może z budżetu krajowego - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta. O kosztach przebudowy miasto na razie nie chce mówić. - Szacunki będą znane, gdy gotowa będzie dokumentacja. Dokładne koszty określi przetarg na wybór wykonawcy prac - podkreśla rzecznik.

Nieoficjalnie mówi się, że inwestycja może pochłonąć ok. 20 mln zł. To niemało, ale urzędnicy zapewniają, że koszt będzie niższy, niż gdyby samorząd zdecydował się na budowę hali w zupełnie innym miejscu.

- Nie wiemy, ile kosztowałaby budowa nowej hali. Być może okazałoby się, że koszt byłby porównywalny z rozbudową Podpromia. Ale w przypadku rozbudowy istniejącej hali odpadają takie koszty, jak np. budowa dróg dojazdowych, przebudowa instalacji podziemnych i wiele innych - mówią przedstawiciele ratusza.

Prace mają być prowadzone między sezonami tak, żeby w hali mogły się odbywać rozgrywki sportowe.

Ogłoszenia różne


Wiadomości Lokalne