Remont Francuskiej: Austriacy najtaniej

śmik
18.05.2009 , aktualizacja: 18.05.2009 16:46
A A A
Austriacki Strabag ma największe szanse na zwycięstwo w przetargu na remont ul. Francuskiej i Paryskiej. Roboty zaczną się najwcześniej w lipcu.
Modernizacja obu ulic będzie jednak droższa niż zakładano. Strabag, który złożył najtańszą ofertę spośród sześciu zgłoszonych propozycji, za remont chce ponad 23 mln zł. Drogowcy zarezerwowali na ten cel tylko 19 mln zł.

Agata Choińska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych jest jednak przekonana, że ratusz znajdzie brakujące środki. Jeśli nie będzie protestów, prace miałyby się zacząć w lipcu i potrwać do października przyszłego roku. Na Francuskiej i Paryskiej pojawi się równy asfalt i nowe, betonowe chodniki. Podjazdy do bram mają być wyłożone kamienną kostką. Drogowcy chcą zachować część starych granitowych krawężników, ale dodają, że nie wszystkie uda się zachować, bo są w kiepskim stanie. Jezdnia zostanie poszerzona z 9 do 11 metrów. Dzięki temu przy skrzyżowaniach zostaną wydzielone pasy do skrętu w lewo, a na pozostałych odcinkach pojawią się miejsca do parkowania równoległego. Pojawią się nowe meble uliczne w kolorze grafitu - słupki, ławki, wiaty przystankowe, stojaki dla rowerów. Nie będzie jednak wydzielonej ścieżki rowerowej, bo jak twierdzi Agata Choińska nie przewidywał jej plan zagospodarowania przestrzennego. Rowerzyści mają tak jak teraz korzystać z jezdni.

Projekt przebudowy ulicy na łamach "Gazety" skrytykował niedawno dr Jacek Szerszeń, który w 2006 roku przygotowywał dla miasta koncepcję remontu. Twierdzi, że w jego projekcie było więcej zieleni i materiałów kamiennych. Agata Choińska zapewni, że tzw. przedogródki przed budynkami zostają. Wzdłuż ulicy pojawią się nowe szpalery drzew.

Przeczytaj także: W stolicy będą nowe atrakcje komunikacyjne



Zobacz także
Ogłoszenia różne