Gdańsko-sopocka hala: znów protest

Michał Tusk
25.05.2009 , aktualizacja: 26.05.2009 11:26
A A A
Kolejna firma odwołała się od przetargu na wykończenie hali widowiskowo-sportowej na granicy Gdańska i Sopotu. To uniemożliwia podpisanie umowy ze zwycięzcą i o kolejne tygodnie wydłuża zakończenie inwestycji.
Pierwotnie, hala miała być gotowa kilka miesięcy temu. Ale najpierw w ub.r. zaczął pękać stalowy dach hali i konieczne było jego wzmocnienie, a potem miasto nie mogło znaleźć chętnych do wyposażenia obiektu. Bo budujący halę Budimex ma ją wykonać tylko w stanie surowym. Plan był prosty: reprezentujący oba budujące halę miasta Sopot chciał, by za wyposażenie obiektu zapłacił wybrany w negocjacjach operator. Pieniądze miały do niego wrócić w formie zysków z wynajmu hali. Nic z tego nie wyszło. Gdy w ub.r. ruszyły negocjacje z potencjalnymi operatorami, nadszedł kryzys i zabrakło chętnych. Sopot zmienił więc taktykę - wykonawcę wyposażenia postanowiono wyłonić w drodze przetargu, a operatora poszukiwać w drodze negocjacji. Wygrała firma Asseco System, która co prawda nie była najtańsza (łączny koszt razem z odsetkami wyniósł 123 mln zł), ale zaoferowała najlepsze warunki spłaty należności. Miasta będą płacić za wyposażenie hali w ratach do 2019 r. I choć rozstrzygnięcie nastąpiło prawie miesiąc temu, ciągle nie wiadomo, kto wyposaży halę. Powód? - Inny uczestnik, firma Merkury Engineering Polska oprotestowała warunki przetargu - tłumaczy Magda Sekuła z sopockiego magistratu. - Odrzuciliśmy go, ale firma złożyła odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej przy prezesie zamówień publicznych, które w piątek nagle wycofała.

Ale tego samego dnia protest złożyła Abantia Polska. - I ten odrzuciliśmy, bo wykonawca ten nie był uczestnikiem postępowania i wniósł protest po terminie - mówi Sekuła. - A protestuje przeciwko temu, że firma nie została zaproszona do przetargu.

Abantia może w ciągu 10 dni od daty otrzymania decyzji, czyli do 4 czerwca, złożyć odwołanie. A to uniemożliwia podpisanie umowy z Asseco System. Jeśli to zrobi, czekają nas kolejne tygodnie opóźnienia. Hala ma być gotowa w marcu przyszłego roku. Jeśli zostanie oddana w późniejszym terminie, Gdańsk i Sopot będą musiały oddać część z 40 mln zł, które dołożyła Unia Europejska.

Zobacz także
Ogłoszenia różne


Wiadomości Lokalne