Syndyk Waldemar Kowalski nie chce zdradzić, za ile sprzedał majątek firmy, ale wiadomo, że cena oszacowania wynosiła 7 mln 347 tys. zł.
Co zamierza nabywca? - pytamy Romana Saczywko, głównego udziałowca RO.S.A.-Hale.
- Mamy w grupie spółkę Ro.Sa.Met, która działa w Stromcu i zajmuje się m.in. przetwarzaniem elementów metalowych. Chcielibyśmy tę produkcję przenieść właśnie do Techmatransu. W Radomiu jest dużo większy potencjał i łatwiej o wykwalifikowaną kadrę. Do Stromca z Radomia wozimy codziennie ok. 20 pracowników - mówi Saczywko. Dodaje, że zamiarem nabywcy jest także "reanimowanie marki Techmatrans", która przez wiele lat znana była w całym kraju.
Ro.Sa.Met wykonuje konstrukcje stalowe hal i budynków przemysłowych, także dachy, np. nad salą gimnastyczną przy budowlance czy w szkole muzycznej. - W Stromcu mamy zamiar pozostawić obróbkę drewna, natomiast do produkcji przeniesionej do Techmatransu będziemy chcieli zatrudnić dodatkowo 20-30 osób. Mamy bowiem sporo zamówień - zaznacza Damian Stańczyk, prezes Ro-Sa-Met-u.
Jak informowaliśmy, sąd ogłosił upadłość państwowej firmy Techmatrans w końcu marca br. Zobowiązania sięgały ok. 4 mln zł, a wartość majątku niecałe 3 mln. Według syndyka zamówienia były tak małe, że nie starczyły nawet na płace dla całej załogi. Na skutek zaprzestania produkcji i ogłoszenia upadłości pracę straciło ok. 80 osób.
Pierwszy przetarg na sprzedaż całego majątku firmy został unieważniony, bo oferty były dużo niższe niż cena oszacowania. Mimo sprzedaży majątku firmy Waldemar Kowalski nie kończy swojej działalności w Techmatransie. Musi przede wszystkim podzielić między wierzycieli pieniądze, które otrzyma od Ro.Sa.-Hale.
W Radomiu są jeszcze dwie państwowe firmy: PKS, a także Łączniki, które także zostały wystawione na sprzedaż.
magdalena.ciepielak@radom.agora.pl
Źródło: Gazeta Wyborcza Radom