Jakie będą nowe wiaty na przystankach? Jest pięć ofert

Michał Wojtczuk
29.07.2010 , aktualizacja: 28.07.2010 19:26
A A A
Wiata proponowana przez AMS i Ströer Polska

Wiata proponowana przez AMS i Ströer Polska

Pięciu graczy rynku reklamy zewnętrznej wystartowało w przetargu na ustawienie ponad półtora tysiąca wiat przystankowych w Warszawie. Wspólnie zgłosiły się dwie firmy na co dzień konkurujące z sobą - AMS i Ströer
Firma, która wygra przetarg, będzie musiała ustawić w ciągu trzech lat wiaty na 1580 przystankach miejskiej komunikacji w Warszawie. Koszt tej operacji obliczany jest na 80-100 mln zł. W zamian za tę inwestycję zwycięzca przetargu przez kilka-kilkanaście lat będzie mógł czerpać zyski z rozmieszczania na przystankach reklam. Łącznie będzie na nich około 4 tys. powierzchni ekspozycyjnych. Ustawienie wiat będzie jedną z największych inwestycji na polskim rynku reklamy zewnętrznej.

Termin na zgłaszanie się do przetargu upłynął w środę w południe. Zgłosiło się pięć firm i konsorcjów. To najwięksi gracze rynku reklamy zewnętrznej. Jednym z najsilniejszych jest francuski koncern JCDecaux. Jego ubiegłoroczne przychody to ponad 1,9 mld euro. W Polsce był dotąd nieobecny, ma tylko tablice reklamowe na terenie lotniska Okęcie. Pozostali uczestnicy przetargu to: firma Clear Channel, konsorcjum utworzone przez firmę CAM Media ze spółką CAM Polski Outdoor oraz konsorcjum spółek Universum Digital i UPG Warszawa. Te dwa konsorcja założyły powiązane z sobą firmy, trzecie zawiązali konkurenci: firmy Ströer Polska oraz AMS (należy do koncernu Agora, wydawcy "Gazety Wyborczej"). To potężny jak na polskie warunki oferent: obie te firmy mają wspólnie około połowy udziałów w ogólnokrajowym rynku reklamy zewnętrznej, licząc według wielkości sprzedaży. Obu firmom mocno zależy na wygraniu przetargu na wiaty - AMS poprzez firmę Adpol sprzedawał dotąd reklamy na stołecznych przystankach i liczy na utrzymanie tego segmentu rynku, Ströerowi zaś właśnie nośników ogłoszeń tego typu brakowało w jego warszawskim portfelu (firma ustawiała już wiaty przystankowe w innych europejskich miastach).

W centrum ma stanąć 625 konstrukcji według projektu firmy Towarzystwo Projektowe wybranego w konkursie cztery lata temu, w pozostałych lokalizacjach - wiaty seryjne, które mają zaproponować oferenci. W niektórych miejscach objętych ochroną konserwatora mają zostać ustawione obiekty takie jak te, które dziś można oglądać w Al. Ujazdowskich.

AMS i Ströer zapowiedziały, że w razie wygranej po wspólnej inwestycji w budowę i montaż wiat każda z firm będzie samodzielnie sprzedawać powierzchnie reklamowe.

- Wiaty przystankowe muszą być nie tylko estetyczne, ale też funkcjonalne. I właśnie takie chcemy zaproponować Warszawie - mówi Janusz Malinowski, prezes Ströer Polska. Mają chronić przed wiatrem i słońcem, będą mieć też możliwość umieszczenia interaktywnego terminalu informacji miejskiej. Pasażerowie będą mogli na nim sprawdzić np. wydarzenia kulturalne, informacje miejskie, zaplanować trasę przejazdu, a dzięki wbudowanej drukarce, bluetoothowi i bezprzewodowemu internetowi - wybrane informacje wydrukować lub ściągnąć na laptop lub telefon komórkowy.

Cieszy nas, że czterej najwięksi gracze zdecydowali się na przystąpienie do negocjacji, to pokazuje rangę tego przetargu - mówi z zadowoleniem Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. Ratusz będzie teraz sprawdzać, czy oferty nie zwierają błędów. Potem rozpocznie negocjacje z wybranymi uczestnikami. Urzędnicy zapowiadają, że chcą wyłonić zwycięzcę do końca roku. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, pierwsze wiaty staną już w przyszłym roku.







Zobacz także
Ogłoszenia różne