Czyje wagony będą jeździć drugą linią metra?

Krzysztof Śmietana, osa
26.10.2010 , aktualizacja: 27.10.2010 11:56
A A A
Wizualizacja wagonu

Wizualizacja wagonu "Inspiro" Siemensa (materiały producenta)

Trwa walka o miliardowy kontrakt na pociągi dla metra. Hiszpanie z firmy CAF i konsorcjum czesko-rosyjskie odwołali się od wyników przetargu, w którym wybrano składy Siemensa

Przeczytaj także blog o komunikacji autobusczerwony.blox.pl



O decyzji jego konkurentów poinformował wczoraj rzecznik Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko. Bój toczy się o kontrakt o ogromnej wartości - ok. 1 mld zł. Zwycięzca ma dostarczyć 35 składów, z których 20 będzie jeździć centralnym odcinkiem drugiej linii z ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego, a reszta wzmocni pierwszą z Kabat na Młociny.

W połowie października Metro wybrało ofertę konsorcjum Siemensa i nowosądeckiego Newagu, które zaproponowało Warszawie całkiem nowy model wagonów o nazwie Inspiro. Odrzuceni konkurenci nie dają jednak za wygraną. W ostatniej chwili hiszpański CAF oraz konsorcjum czeskiej Skody i rosyjskiego Wagonmaszu złożyli odwołania. Hiszpanie, którzy oferowali wagony za 982 mln zł netto (o 87 mln zł taniej niż Siemens), protestują przeciwko wykluczeniu ich propozycji. Metro w ogóle jej nie oceniało, bo uznało, że CAF popełnił kardynalne błędy. Firma miała m.in. zmieniać treść kilku istotnych zdań w ofercie i źle wpłacić wadium. Dariusz Gomółka, przedstawiciel firmy CAF w Polsce, nie chciał wczoraj powiedzieć, co firma napisała w odwołaniu. Wcześniej mówił "Gazecie", że Metro nie dało im szansy na wyjaśnienie wątpliwości, choć Siemens dostał od komisji wiele dodatkowych pytań. Przypominał, że CAF dostarczał wagony metra dla wielu miast, m.in. Brukseli, Madrytu czy Rzymu, a składy dla Warszawy planował montować na Mazowszu.

O komentarz w sprawie odrzucenia bez oceny znacznie tańszej oferty Hiszpanów poprosiliśmy odpowiedzialnego za transport miejski wiceprezydenta Warszawy Jacka Wojciechowicza. - To była decyzja niezależnej od ratusza komisji przetargowej. Nasi przedstawiciele brali udział w jej obradach. Zależało nam, żeby składała się z większej liczby osób, a nie tylko z pięciu - powiedział. Dodał, że urząd miasta obstawał, by cena nie była jedynym kryterium punktowania ofert. Poza tym Metro spodziewało się, że wyda na wagony więcej - 1,3 mld zł.

Skoda, która wyceniła wagony na 1 mld 108 mln zł netto i zdobyła mniej punktów niż Siemens, wytyka teraz wady w propozycji konkurenta. - Oferta Siemensa zawiera zarówno błędy formalne, jak i techniczne - stwierdził Wojciech Grzonka, prezes firmy Skoda Polska.

Przedstawiciele Metra Warszawskiego twierdzą, że liczyli się z protestami, ale mają nadzieję, że po ostatniej nowelizacji prawa zamówień publicznych nie zablokują one przetargu na wiele miesięcy. Teraz Krajowa Izba Odwoławcza ma na ich rozpatrzenie 15 dni. Później będzie możliwość złożenia skargi w sądzie, który musi się nią zająć najwyżej po blisko sześciu tygodniach. - Liczymy, że umowę na dostawę pociągów uda się podpisać na początku przyszłego roku - mówi Krzysztof Malawko.

Wszystkie wagony mają być dostarczone do 2013 r., kiedy ma być ukończona budowa centralnego odcinka drugiej linii metra. Wczoraj urząd Śródmieścia wydał pozwolenie na budowę szybu startowego dla tarczy drążącej tunele z Powiśla na Pragę. Znajdzie się on tuż przy moście Świętokrzyskim. Tu także powstanie stacja metra. Wykonawca zacznie tam prace w pierwszej połowie listopada. W przeciwieństwie do budowy szybu przy rondzie Daszyńskiego na Powiślu na razie nie będzie większych utrudnień. Jedynie przystanek autobusowy w kierunku Pragi przy moście trzeba cofnąć na Tamkę. Dziś o godz. 17.30 w Zespole Szkół nr 69 przy ul. Drewnianej 8 odbędzie się spotkanie z mieszkańcami zainteresowanymi budową metra. Prace przy kolejnych stacjach - na Pradze i pod Świętokrzyską - najprawdopodobniej zaczną się dopiero w przyszłym roku.

Zobacz także
Ogłoszenia różne