PPP przyspieszy A1?

Tomasz Haładyj
23.02.2011 , aktualizacja: 23.02.2011 19:29
A A A
Autostrada A4

Autostrada A4 (Fot. Bartlomiej Barczyk / Agencja Gazeta)

Rozstrzygnięto przetarg na zaprojektowanie częstochowskiego odcinka autostrady. Ministerstwo Infrastruktury rozważa także powrót do idei partnerstwa publiczno-prywatnego. - Dzięki temu udałoby się ruszyć z budową wcześniej niż w 2013 r. - przekonuje wiceminister Radosław Stępień
To już drugie podejście do projektowania A1. Poprzednia dokumentacja - przygotowana przez koncesjonariusza, który w 2008 r. wygrał przetarg typu "zaprojektuj i zbuduj" - wylądowała w koszu. Stało się tak w wyniku zerwania umowy z polsko-hiszpańską spółką Autostrada Południe, która na czas nie zgromadziła funduszy potrzebnych do budowy.

W ub.r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zdecydowała o rozpisaniu przetargu na sam projekt - by dopiero potem wyłonić wykonawcę. Taki scenariusz wynikał z zerowych szans - w obliczu światowego kryzysu - na znalezienie nowego koncesjonariusza, a także problemów finansowych skarbu państwa i cięć w projektach drogowych. W rezultacie częstochowską A1 zapisano wprawdzie w planie budowy autostrad do 2015 r., ale nie określono, z jakich źródeł inwestycja będzie finansowana.

Umowę z nowymi projektantami A1 podpisano we wtorek. 43-kilometrowy odcinek od granicy z woj. łódzkim do Rząsaw - gdzie autostrada pójdzie śladem "gierkówki" - a także obwodnicę Częstochowy do węzła pod Dźbowem (wraz z nim) zaprojektuje spółka Tebodin Poland za 7,2 mln zł. Natomiast Mosty Katowice będą projektować 32 km A1 między Dźbowem a Pyrzowicami, pobierając za usługę 7,1 mln zł.

Resort infrastruktury szacuje, iż projektowanie zajmie 14 miesięcy a kolejne osiem - procedura przetargowa wyłaniająca wykonawcę prac budowlanych. Oznaczałoby to, iż inwestycja mogłaby się zacząć na początku 2013 r. Sam cykl budowlany to trzy lata - stąd przecięcie wstęgi określono wg tego scenariusza na koniec 2015 r.

Ale... może uda się szybciej. Podczas poniedziałkowej wizyty w Warszawie prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, posłanki Izabeli Leszczyny (PO) i samorządowców z podczęstochowskich gmin i powiatów wiceminister Radosław Stępień zdradził, iż ministerstwo rozważa powrót do koncepcji partnerstwa publiczno-prywatnego. - Dzięki takiemu rozwiązaniu udałoby się ruszyć z autostradą wcześniej niż w 2013 r. W obecnej sytuacji to jedyna szansa na przyspieszenie prac - przekonywał Stępień.

Projektowanie na nowo autostrady daje szansę na uwzględnienie przynajmniej części postulatów gmin z okolic Częstochowy. - Chcemy, by Samorządowy Zespół Koordynacyjny Budowy A1 w rejonie Częstochowy miał realny wpływ na kształt projektu - mówi prezydent Matyjaszczyk.

Zespół tworzą zainteresowane gminy i - jako ekspert - Jerzy Kocyga, inżynier drogownictwa i działacz NOT.

Jednym z problemów jest połączenie gminy Kruszyna z Częstochową po wybudowaniu płatnej autostrady. Kocyga proponuje tak wykonać równoległą do A1 drogę serwisową, aby mogła stać się ogólnodostępną.

- Zasugerowaliśmy także, że w przyszłości trzeba wybudować obwodnicę Blachowni, bo wzmożony ruch samochodów dojeżdżających do znajdującego się tam węzła autostradowego niezwykle utrudni życie mieszkańców. Nikt dotąd nie wystąpił z wnioskiem o wpisanie tej inwestycji do planu budowy dróg krajowych i starostwo częstochowskie będzie musiało to zrobić - mówi posłanka Leszczyna.

Zdaniem Kocygi ruch na DK 46 będzie większy właśnie od strony Herbów. - Częstochowianie, chcąc dojechać do autostrady, wybiorą raczej drogę przez Stradom do węzła pod Dźbowem niż ul. Główną i Przejazdową prowadzące do węzła w Blachowni - mówi Kocyga.

Ogłoszenia różne


Wiadomości Lokalne