Przetarg na kolektor w Wawrze. Czekamy jak na zbawienie

Michał Wojtczuk
01.03.2011 , aktualizacja: 28.02.2011 19:42
A A A
Budowa kolektorów do oczyszczalni Czajka to największy w Polsce projekt mikrotunelowy

Budowa kolektorów do oczyszczalni Czajka to największy w Polsce projekt mikrotunelowy (fot. Hydrobudowa 9)

Miejscy wodociągowcy ogłosili przetarg na budowę sześciokilometrowego kolektora ściekowego w Wawrze. - Nareszcie. Czekamy na tę inwestycję jak na zbawienie - mówi wiceburmistrz dzielnicy.
Dziś w Wawrze trzy czwarte domów zrzuca ścieki do szamb. - Jesteśmy chyba najgorzej skanalizowaną dzielnicą w Warszawie. Ba, sąsiednie wioski mają lepsze systemy kanalizacji - narzeka Przemysław Zaboklicki, wiceburmistrz Wawra.

Ta sytuacja skończy się, gdy w Wawrze powstanie kolektor odprowadzający ścieki do oczyszczalni Czajka. Na razie dobiega końca budowa jego pierwszego półkilometrowego odcinka. Musi jeszcze powstać sześciokilometrowa rura biegnąca lekkim zygzakiem od osiedla Las pod ulicami: Kadetów, Traktem Lubelskim, Zwoleńską do ul. Rogatkowej, równoległej do Patriotów.

- Właśnie ogłosiliśmy przetarg na tę inwestycję - informuje Bartosz Milczarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Kolektor ma powstać sześć metrów pod powierzchnią ziemi. Od firm, które będą ubiegać się o kontrakt, wodociągowcy wymagają, żeby większość prac wykonali metodą mikrotunelingu, niewymagającą otwartych wykopów.

- Od dwóch kadencji czekamy na tę inwestycję jak na zbawienie. Da szansę skanalizowania dużego, szybko zabudowującego się obszaru - mówi wiceburmistrz Zaboklicki. Zwraca uwagę, że w tej części miasta wielu deweloperów buduje osiedla na terenach, które jeszcze niedawno były polami. - Zgadzamy się na to, żeby tymczasowo były podłączane do szamb, ale wymagamy od deweloperów, żeby pod osiedlowymi drogami budowali infrastrukturę gotową do podłączenia do kolektora, gdy tylko powstanie - mówi Zaboklicki. Publiczne wymówki za zwłokę w realizacji tej inwestycji robiła półżartem prezesowi MPWiK Henrykowi Brzuchaczowi nawet prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, która mieszka w Wawrze.

Koszt inwestycji szacowany jest na ponad 100 mln zł. Jedną trzecią sumy da Unia Europejska.

- Żeby nie stracić dotacji, kolektor musi być gotowy do końca 2012 r. W przetargu zaznaczyliśmy, że wszystkie prace muszą się zakończyć do tej daty. Wykonawca będzie potem mieć jeszcze trzy miesiące na usunięcie ewentualnych usterek - informuje Bartosz Milczarczyk.

Firmy mogą składać oferty do 17 marca.

Kolektor to fundament. Ludzie będą mogli podłączać swoje posesje do kanalizacji dopiero wtedy, gdy powstanie sieć kanałów zbiorczych. - Będą powstawać sukcesywnie, pewnie potrwa to kilka lat - przyznaje Bartosz Milczarczyk.

Na zakończenie prac nad kolektorem czekają miejscy drogowcy, nie chcąc utrudniać budowy podziemnego tunelu inwestycjami prowadzonymi na powierzchni i pod nią. Gdy kolektor będzie gotowy, rozpoczną przebudowę Traktu Lubelskiego oraz budowę tunelu pod torami kolejowymi w pobliżu stacji Międzylesie. Połączy on ulice Żegańską i Zwoleńską, zastępując bardzo oblężony przejazd kolejowy.

Zobacz także
Więcej o: