Urząd Marszałkowski w Łodzi

artykuł sponsorowany
24.06.2009 , aktualizacja: 25.06.2009 00:00
A A A Drukuj
Rozmowa z Marcinem Podgórskim, Dyrektorem Departamentu Polityki Regionalnej Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi

Regionalny Program Operacyjny Województwa Łódzkiego na lata 2007-2013 (RPO WŁ) to jeden z programów wykorzystania unijnych pieniędzy. Czyli w praktyce?...
Imię i nazwisko rozmówcy]: W praktyce to ok 4,4 mld zł do wykorzystania w naszym regionie. O wysokości środków decyduje oczywiście kurs euro. To setki osób z podłączoną kanalizacją i wodociągami, dziesiątki kilometrów dróg, ponad 500 dofinansowanych projektów, szkolenia dla tysięcy bezrobotnych, nowe sceny teatralne, dofinansowanie kultury i wiele innych inicjatyw.

Gdzie dokładnie możemy zobaczyć te pieniądze?
- Najlepszy przykład - tak zresztą oceniany w skali kraju - to Termy w Uniejowie, czyli wykorzystanie geotermalnych zasobów wodnych na potrzeby lecznictwa. Prace nad nimi prowadzono w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego, a teraz będą kontynuowane z pieniędzy RPO WŁ. Drugi świetny przykład to ms2 w Manufakturze, które ma kilkanaście razy więcej odwiedzających niż tradycyjne muzeum. Efektem ZPORR jest też m.in. Łódzki Tramwaj Regionalny.

Jaka jest różnica między ZPORR i RPO WŁ?
To dwa odrębne programy. Jednak niektóre inwestycje finansowane w ZPORR w latach 2004-2006 są potem kontynuowane w RPO WŁ. Oba programy dotyczą podobnych obszarów, jak drogi, ochrona środowiska czy pomoc społeczna. Te okresy są zresztą umowne. Zakończenie ZPORR planowano na koniec 2008 roku. Ale w wyniku zmiany kursu euro Komisja Europejska przesunęła termin na 30 czerwca 2009. A więc jeszcze dzisiaj sprawdzamy wnioski - na kwotę ok. 30 mln zł - w ramach perspektywy 2004-2006.

W jaki sposób ta ogromna suma 4,4 mld zł zostanie podzielona?
Blisko 40 proc. przeznaczyliśmy na tzw. projekty kluczowe, czyli najważniejsze inwestycje w regionie. Mamy ich 37, wybrane spośród 200. To np. droga 708 (Ozorków - Brzeziny), ring energetyczny wokół Łodzi, renowacja starówki w Piotrkowie, Sieradzu, Łowiczu, obwodnica Radomska, modernizacja systemu zbierania odpadów w północnej części województwa, a w samej Łodzi park naukowo-technologiczny, hala sportowa, kilka kluczowych dróg. Reszta pieniędzy zostanie podzielona w trybie konkursów.

Kto może wziąć udział w konkursach?
Lista wnioskodawców jest niemal nieograniczona, obejmuje stowarzyszenia, przedsiębiorstwa, jednostki samorządu terytorialnego, jednostki administracji państwowej, itp. O środki RPO WŁ może ubiegać się każda osoba prawna. Ponieważ jest to program regionalny, zgłaszane projekty muszą mieć znaczenie dla województwa.

Czyli pieniądze na realizację świetnego pomysłu dla regionu może dostać zwykły Kowalski, pod warunkiem, że wcześniej założy firmę albo stowarzyszenie?
Albo włączy się w prace jednostki samorządu terytorialnego, np. gminy. Zasada jest prosta: wnioskować może tylko ten, kto ma do tego prawo. Jeśli ktoś ma grunt, na której jest droga to tylko jej właściciel może ją wyremontować. Chyba, że coś jest użyczone albo wydzierżawione.

Jak przebiega taki konkurs?
Najpierw dostarczamy informację, promujemy program i dziedziny, które będziemy wspierać. Program jest podzielony na pewne obszary, czyli tzw. osie priorytetowe. Jest ich siedem, np. infrastruktura transportowa, ochrona środowiska czy odnowa obszarów miejskich. Potencjalni beneficjenci przygotowują projekt, gromadzą dokumentację i czekają na ogłoszenie konkursu w ramach danej osi. Nabór trwa zwykle kilka tygodni. Wnioski są następnie sprawdzane pod względem formalnym. Jeśli pojawią się błędy, wnioskodawca ma czas na ich poprawienie. Potem następuje ocena merytoryczna. W tym celu powołuje się ekspertów i asesorów. Niekiedy wnioskodawcy są proszeni o dostarczenie dodatkowych informacji. W finale, spośród wniosków ocenionych na co najmniej 60 proc. punktów, Zarząd Województwa wybiera te, które dostaną dofinansowanie. Może ono wynieść do 85 proc. kosztów realizacji. Beneficjent przygotowuje niezbędne harmonogramy, po czym podpisuje się umowę. Musimy tylko pamiętać, że nie każdy koszt jest możliwy do współfinansowania. Dokładną informację na ten temat można znaleźć w podręczniku kwalifikowalności.

W jaki sposób zostały wskazane osie priorytetowe, czyli najważniejsze obszary wykorzystania unijnych pieniędzy?
W Departamencie Polityki Regionalnej zaproponowaliśmy kształt programu, pokazaliśmy go na stronie internetowej i zachęcaliśmy do opiniowania. Później projekt obejrzała Komisja Europejska i zgłosiła uwagi. Pierwotna koncepcja, obejmująca trzy osie priorytetowe, była zbyt wąska. W poprawionym projekcie wskazaliśmy więc na dziewięć priorytetów dla regionu i poddaliśmy go ewaluacji, czyli ocenie na przyszłość. Wtedy okazało się, że dziewięć to za dużo. Połączyliśmy więc niektóre, np. dawną oś energetyki wpisaliśmy w ramy osi ochrony środowiska. Zostało siedem. Ten projekt został zaakceptowany przez Komisję Europejską. W październiku 2007 roku otrzymaliśmy zgodę na realizację. Potem przez kolejny rok Unia sprawdzała procedury. A zatem, choć od otwarcia RPO teoretycznie minęło dwa i pół roku, wnioski można składać dopiero od ośmiu miesięcy.

Które z osi są kluczowe dla regionu?
Takie, w których powstaną nowe, lepsze miejsca pracy, jak oś Gospodarka, innowacyjność, przedsiębiorczość i część osi Infrastruktury transportowej. W tym zakresie nasz program jest najlepszy spośród wszystkich 16 w kraju. Na nowe miejsca pracy wydajemy najwięcej, bo ponad 40 proc. pieniędzy. Warto też pamiętać, że jesteśmy jedynym województwem, które ma dodatnią wartość produkcji przemysłu, a decyduje o tym różnorodność struktury gospodarczej: mamy rozwinięty przemysł elektromaszynowy, ceramiczny, poligraficzny, włókno, meblarstwo energetykę i odnawialne źródła energii, produkcję sprzętu AGD i wiele innych.

Na jakim etapie znajduje się wdrażanie RPO WŁ?
Mamy 77 podpisanych umów o wartości 750 milionów zł i dofinansowaniu w wysokości 510 milionów zł. A zatem z 2,2 mld zł przeznaczonych na konkursy, już 510 mln jest rozdysponowanych w ramach podpisanych umów. Jeśli zsumujemy wszystkie konkursy i dodamy do nich projekty kluczowe okaże się, że zagospodarowaliśmy połowę środków z programu. Mamy też 57 wniosków o płatność i kwotę blisko 15 mln zł zakwalifikowaną do zwrotu beneficjentom. Oznacza to, że tyle pieniędzy wydano już na realizację projektów, a my je zwracamy. Niedawno zakończyliśmy jeden z naborów konkursowych, gdzie liczba złożonych wniosków osiągnęła 1043. Przeprowadziliśmy już 23 nabory, najwięcej w gospodarce wodno-ściekowej i wodnej - po trzy. Dziś największe zadanie ma do wykonania ten, któremu przyobiecaliśmy pieniądze. Beneficjent musi zacząć realizować projekty i wykazywać regularnie, że robi to zgodnie z przyjętym harmonogramem.

W jaki sposób miszkańcy mogą poznać ten program i z niego skorzystać?
Proponujemy różne strategie promocji, dostosowane do potrzeb odbiorców. Jednym są niezbędne konkretne informacje, np. co do sposobu opracowania wniosków. Mamy więc dla nich szkolenia. Korzysta z nich blisko 2 tys. osób rocznie. Innych zainteresuje szersza oferta promocyjna. Stąd różne masowe imprezy, jak jesienne forum funduszy europejskich, na który przyjadą specjaliści czy czerwcowy piknik funduszy europejskich. Ten ostatni powstaje właśnie z myślą o mieszkańcach. Nie zapominamy o dzieciach, które również korzystają z rozwoju regionu - jeżdżą po nowych ścieżkach rowerowych, używają komputerów, itd. Dla nich właśnie ogłosiliśmy konkurs na maskotkę. Promocja programu i sam program służy przede wszystkim zmianie sposobu myślenia. Chodzi o to, żeby np. wójt nie patrzył na urząd jak na obowiązek rządzenia, tylko widział w nim środek do poprawy warunków życia w gminie. Powinien znać potrzeby, świadomie stawiać cele i szukać sposobów ich finansowania. Środków nie wystarczy na rozwiązanie wszystkich problemów. Trzeba umieć wybrać - czy lepiej poprowadzić kanalizację do przedsiębiorstwa czy może skanalizować teren domków letniskowych, co podniesie wartość nieruchomości. Trzeba obliczyć, która z inwestycji z czasem przyniesie więcej korzyści. Z myślą o tym przygotowujemy strategiczną mapę regionu, czyli scenariusze rozwojowe dla każdej gminy. Zależy nam na dawaniu pozytywnych wzorców i zmianie nastawienia. To jest bardzo ważne. Fundusze europejskie, mają być zachętą, pozytywnym impulsem do zmian. Temu służy również Piknik Funduszy Europejskich, na który serdecznie zapraszam już 28 czerwca na rynek CH Manufaktura.

Publikacja jest wpółfinansowana przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Pomocy Technicznego RPO WŁ.