Idą zmiany w przepisach o przetargach. Koniec zmów?

Marek Wielgo
07.02.2013 01:00
A A A
Zmowy przetargowe w budownictwie to marginalne zjawisko - twierdzą zgodnie przedstawiciele organizacji budowlanych. Mimo to Urząd Zamówień Publicznych przygotował zmiany w przepisach, które mają ukrócić ten proceder

Prawdopodobnie w najbliższy wtorek rząd zajmie się projektem nowelizacji Prawa zamówień publicznych, dzięki której zamawiający roboty budowlane będą mogli żądać od firm startujących w przetargu podania ich potencjalnych podwykonawców.

Ma to zapobiec zmowom, o których istnieniu prokuratura jest przekonana w przypadku trzech dużych inwestycji drogowych finansowanych z funduszy unijnych.

Według prokuratury przedsiębiorcy startujący w przetargu mieli umawiać się między sobą, kto go wygra i za ile. "Przegrani" stratni by nie byli, bo zwycięzca przetargu zatrudniłby ich jako podwykonawców.

Dodajmy, że w dwóch przypadkach kontrakt dostały firmy, które nie uczestniczyły w zmowie. Mimo to Komisja Europejska zablokowała realizację płatności na inwestycje drogowe (w sumie 3,5 mld zł).

Tymczasem z danych UZP wynika, że w ostatnich latach w naszym kraju ogłaszanych było ok. 50 tys. przetargów budowlanych rocznie. Czy wykryte zmowy to wierzchołek góry lodowej? - To incydentalne przypadki - zapewnia prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Marek Michałowski. Zwraca uwagę, że sąd jeszcze nie potwierdził zarzutów prokuratorskich. Podobnego zdania jest wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Menedżerów Budownictwa Janusz Zaleski. Według niego zawsze znajdą się osoby i firmy, które będą próbowały zdobywać zlecenia w sposób nieuczciwy. - Dotyczy to wszystkich branż, nie tylko budowlanej - podkreśla Zaleski.

Przypomnijmy jednak, że w 2008 r. były minister sportu Mirosław Drzewiecki zarzucił firmom budowlanym, że zmawiają się, zawyżają koszty, "cykają" i "doją" polskie państwo. Drzewiecki deklarował wówczas, że pomoże chińskim firmom w wejściu na nasz rynek, bo - według niego - są one w stanie budować dużo taniej. Skończyło się to wielkim blamażem konsorcjum COVEC na budowie dwóch odcinków autostrady A2.

Jednak w ciągu ostatnich czterech lat wiele się zmieniło bądź zmieni w Prawie zamówień publicznych. Prezes UZP Jacek Sadowy informuje, że np. 20 lutego zacznie obowiązywać przepis, który uniemożliwi firmom należącym do tej samej grupy kapitałowej startowanie w tym samym przetargu.

Sadowy podkreśla, że dzięki wcześniejszym poprawkom rynek zamówień publicznych stał się bardziej otwarty, np. najkorzystniejsze oferty już nie trafiają do kosza z mało istotnych przyczyn formalno-prawnych. Ponadto zamawiający z roku na rok w coraz większym stopniu udzielają zamówień w trybach otwartych na konkurencję. W efekcie jest ona coraz większa.

Fakty są takie, że w ubiegłym roku na przetarg budowlany wpływały średnio 4,7 oferty, podczas gdy pięć lat wcześniej było 2,57. Z kolei udział przetargów nieograniczonych w postępowaniach o zamówienie publiczne wzrósł z 64 do 84 proc. - To właśnie jest sposób na skuteczne ograniczanie ryzyka zmów w przetargach publicznych - komentuje prezes UZP.

Zobacz także