Skrzyżowanie tanie niesłychanie

Tomasz Haładyj
30.10.2011 , aktualizacja: 31.10.2011 09:01
A A A
Węzeł na DK1 szacowano na 175 mln zł, ale przetarg rozstrzygnięto na kwotę 65 mln zł. Takiej rozbieżności między oczekiwaną a uzyskaną ceną nigdy dotąd nie było.
Dwupoziomowe skrzyżowanie al. Jana Pawła II z DK1 w Częstochowie miało być najdroższą inwestycją komunikacyjną ostatnich lat. Obejmuje ona kilka obiektów: węzeł na trasie, most nad Wartą łączący ul. Drogowców ze Srebrną na Zawodziu, a także kładkę dla pieszych nad trasą szybkiego ruchu na wysokości Castoramy i Zajazdu Jurajskiego. Przetarg rozpisano w konwencji "zaprojektuj i zbuduj", tzn. zwycięzca musi najpierw przygotować projekt budowlany i uzyskać stosowne pozwolenia. Dlatego na rozpoczęcie prac trzeba jeszcze poczekać jeszcze wiele miesięcy. Inwestycja ma się zakończyć późną jesienią 2013 r.

Zwycięzcą przetargu okazała się znana firma budowlano-inżynieryjno-drogowa Bilfinger Berger. Czy jej oferta nie jest aby zaniżona? Chyba nie, bo - jak się okazuje - kolejne nie były wiele droższe. I tak Eurovia Polska chciała za projekt i wykonanie 73,4 mln zł, Mostostal Warszawa - 83,6 mln zł, a Polimex-Mostostal - 83,8 mln zł.

Przetarg cieszył się ogromnym zainteresowaniem, być może dlatego, że z powodu oszczędności w budżecie państwa wiele przetargów drogowych w kraju zostało anulowanych. W rezultacie Miejski Zarząd Dróg i Transportu w Częstochowie mógł wybierać z aż 17 ofert. Najdroższa opiewała na 158,4 mln zł, czyli też była niższa od szacunków.

Mimo wszystko przeszacowanie kosztów jest zastanawiające. - Nie myśmy je liczyli - zastrzega Marta Górska, rzeczniczka MZDiT. - Kwotę 175 mln zł netto podała firma, która na nasze zlecenie zrobiła koncepcję węzła.

Ale koncepcja to nie projekt budowlany, na podstawie którego możliwe są w miarę precyzyjne wyliczenia.

- Te firmy, których oferta była niższa niż 50 proc. kwoty szacunkowej, miały obowiązek oświadczyć, że suma oferowana w przetargu jest całkowitą do wykonania inwestycji - mówi o dodatkowym zabezpieczeniu Marta Górska.

Na tak pomyślnym wyniku przetargu Częstochowa sporo oszczędzi - choć dużo więcej oszczędności zyska Centrum Unijnych Projektów Transportowych, które jest instytucją zarządzającą funduszami europejskimi przeznaczonymi na komunikację, rozdzielanymi centralnie. Węzeł otrzymał bowiem dofinansowanie 85-procentowe i mimo ceny dużo niższej niż ta, której się spodziewano, wskaźnik ten zostaje zachowany. Takie są bowiem zasady. Natomiast zyskiem Częstochowy będzie niższy wkład własny. I to zyskiem też niebagatelnym, bo aż 16-milionowym.

Przetarg zweryfikował również tezę, że węzeł na DK1 będzie najdroższą inwestycją komunikacyjną Częstochowy po 1989 r. Miał ponaddwukrotnie przebijać cenowo linię tramwajową na Błeszno, tymczasem ledwie się z nią zrówna.

Nieco wcześniej MZDiT rozstrzygnął przetarg na inżyniera kontraktu. Najniższą cenę za tę usługę chciał Bud-Invent - prawie 800 tys. zł. Oferta ta jednak nie spełniała stawianych warunków i została wykluczona. Inżynierem kontraktu będą więc MP-Mosty, które zainkasują 1,5 mln zł.

Bilfinger Berger to firma działająca na skalę międzynarodową z siedzibą w Mannheim w Niemczech. Budowała m.in. stadion olimpijski w Monachium i operę w Sydney. Jej polski oddział ulokowany jest w Warszawie. Budował drogę ekspresową S8 Radzymin - Wyszków, mosty w Kędzierzynie-Koźlu i Szczecinie, obwodnicę Grójca a także wysokościowiec Zebra Tower w stolicy.

Ogłoszenia różne