Euro 2012: raj dla hutników

wnp.pl
14.08.2007 , aktualizacja: 14.08.2007 00:00
A A A
Utrzymująca się koniunktura w budownictwie, która dodatkowo będzie napędzana przez Euro 2012, jest niewątpliwie dużą szansą dla firm hutniczych. Decyzja o organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w Polsce i na Ukrainie spowodowała spore zainteresowanie firm hutniczych realizacją inwestycji związanych z Euro.
- Wprawdzie nie ma ostatecznej decyzji, czy Mittal będzie wspierać Euro, ale taka deklaracja padła jeszcze w ubiegłym roku, kiedy Polska i Ukraina zgłosiły wspólną kandydaturę zorganizowania mistrzostw - mówi Stefan Dzienniak, członek zarządu i dyrektor technologii Mittal Steel Poland. - Mittal ma huty zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie. Jeszcze zanim zapadła decyzja, zadeklarował, że jeśli Polska i Ukraina zostaną organizatorami mistrzostw, to stanie się jednym z głównych sponsorów tej imprezy. Nie słyszałem, żeby zmienił zdanie. Natomiast o szczegółach jeszcze w tym momencie nie chciałbym mówić.

Na Euro 2012 z pewnością zarobiłaby ISD Huta Częstochowa. Huta ma w swoich strukturach Zakład Konstrukcji Stalowych, zajmujący się przetwarzaniem blach i ich prefabrykacją oraz produkcją konstrukcji stalowych. Huta dzięki temu jest producentem największych konstrukcji stalowych, w tym największych konstrukcji mostowych.

- W sytuacji, kiedy Polska i Ukraina wygrały organizację mistrzostw Euro 2012, daje to ogromne możliwości - ocenia Jarosław Łasiński, członek zarządu i dyrektor departamentu ekonomii i rozwoju ISD Polska sp. z o.o. - Jesteśmy na to przygotowani. Możemy dostarczać konstrukcje służące do budowy stadionów i innych obiektów stadionowych, ale nie tylko. Jak podkreśla Łasiński, produkowane w hucie konstrukcje doskonale sprawdzają się przy budowie infrastruktury drogowej - mostów i wiaduktów.

Także giełdowa Alchemia, za pośrednictwem zależnych hut Batory i Bankowa, chce wykorzystać wzrost popytu na produkty stalowe do budowy stadionów i innych obiektów wielkogabarytowych. Grupa poczyniła już odpowiednie przygotowania. Do końca 2008 roku moce produkcyjne w hutach zwiększą się o 10-11 proc. w wydziałach stalowni oraz o 8-10 proc. w walcowni rur. Rury z zależnych od Alchemii hut służyły już do budowy stadionów, m.in. w Dortmundzie.

- Rozważamy udział w przetargach na potrzebne do rozbudowy i unowocześniania stadionów produkty - podkreśla Karina Wściubiak, prezes Alchemii, kontrolującej Hutę Batory oraz przejmowaną Hutę Bankowa (spółka oczekuje zgody KE na przejęcie, UOKiK już wydał pozytywną opinię).

Prezes Wściubiak zaznacza, że firmy z grupy Alchemii mają w ofercie między innymi pręty okrągłe, obręcze oraz pierścienie kuto-walcowate. Inwestycje związane z modernizacją infrastruktury sportowej stwarzają dodatkowe szanse rozwoju dla firm z branży stalowej. Spółki z grupy Alchemii liczą, że wezmą udział w finansowaniu i realizacji inwestycji związanych z modernizacją stadionów - m.in. w ramach ustawy o partnerstwie publicznoprawnym.

Huta Bankowa jest w trakcie realizacji projektów inwestycyjnych, między innymi dotyczących modernizacji procesu obróbki cieplnej prętów, stanowiska do przebudowy walców, chłodni pokrocznej do prostownic, linii do badania twardości pierścieni. Na lata 2007-09 planowana jest realizacja projektów związanych z poprawą jakości, redukcją kosztów oraz dalsza rozbudowa walcowni.

W ostatnim czasie w Hucie Batory, dzięki wzrostowi wydajności pracy, a także dzięki uruchomieniu drugiego pieca elektrycznego, znacząco zwiększyła się produkcja na wydziale stalowni. W tym roku spółka uruchomi sprzedaż nowego gatunku rur P92 o podwyższonej wytrzymałości. W 2007 roku inwestycje w Hucie Batory pochłoną kolejne 45 mln zł.

Trwający boom w budownictwie jest także dużą szansą dla mniejszych firm hutniczych.

- Urząd Marszałkowski województwa śląskiego zorganizuje przetarg, który wyłoni inżyniera kontraktu, czyli jednostkę organizacyjną nadzorującą prace związane z planowanymi inwestycjami, w tym na Stadionie Śląskim - mówi Zbigniew Urbaniec, dyrektor działu generalnego wykonawstwa firmy KEM sp. z o.o. - Jesteśmy gotowi, by włączyć się do realizacji inwestycji towarzyszących Euro 2012. W drugiej połowie roku będzie organizowany kolejny przetarg na projekt zadaszenia Stadionu Śląskiego, a w pierwszej połowie 2008 roku przetarg na wykonawstwo zadaszenia. I to jest miejsce dla nas.

Firma KEM specjalizuje się w rynku stali, złomu i w budownictwie. Jak podkreśla dyrektor Urbaniec, tworzące firmę spółki, m.in. takie jak KEM, Mostostal Zabrze i Mostostal Chojnice, są dobrze przygotowane do realizacji inwestycji o charakterze sportowym. Mostostal Chojnice budował już stadiony w Niemczech i we Francji.

- O tym, kto realizować będzie poszczególne obiekty, zdecyduje Urząd Marszałkowski - dodaje Zbigniew Urbaniec. - Urząd będzie też dysponentem środków finansowych. Jego przedstawiciele zwrócili się do naszej firmy z propozycją wspólnej realizacji inwestycji związanych z Euro 2012. Nie wykluczamy zatem współpracy.

Na profity wynikające z Euro 2012 liczy też Przedsiębiorstwo Przerobu Złomu Metali Centrozłom Wrocław. W najbliższych miesiącach firma wybuduje w Oławie nową zbrojarnię, dostarczającą konstrukcje stalowe o zdolnościach produkcyjnych co najmniej 2 tys. ton miesięcznie. Koszt inwestycji wyniesie ponad milion euro.

- Przed zbrojarniami w Polsce jest duża szansa - podkreśla Ireneusz Nalewajko, dyrektor naczelny PPZM Centrozłom Wrocław. - Liczymy na zlecenia i kontrakty, zwłaszcza że budowana przez nas zbrojarnia może dostarczać konstrukcje do budowy stadionów, co ma szczególne znaczenie w sytuacji wygrania przez Polskę i Ukrainę organizacji mistrzostw. Uważam, że inwestowanie w zbrojarnie to zyskowne przedsięwzięcie. We Włoszech działa ponad 1200 zbrojarni, podczas gdy w Polsce jest ich około 30.

Trwająca hossa na budowlanym rynku powoduje jednak, że firmy zaczynają mieć kłopoty nie tylko z brakiem materiałów budowlanych, ale i niedoborem fachowców. Tymczasem organizacja Euro 2012 wymaga stworzenia infrastruktury - dróg, stadionów i hoteli.

- I nie należy o tym zapominać, świętując sukces - podkreśla Jerzy Bernhard, prezes zarządu Stalprofilu SA. - Obawiam się nieco tej euforii, zwłaszcza że do organizacji mistrzostw pozostało zaledwie pięć lat. Budowa dróg czy obiektów sportowych trwa i nie da się jej przyspieszyć, chociażby ze względu na cykl inwestycyjny. Dobre chęci nie wystarczą.

Teoretycznie wszystkie drogi, które muszą zostać zbudowane na mistrzostwa, mają być oddane najpóźniej w 2011 roku. Jednak patrząc na dotychczasowe tempo budowy sieci autostrad w Polsce można mieć obawy, czy zdążymy. Dlatego nie należy tracić czasu na jałowe dyskusje, ale jak najszybciej określić harmonogram koniecznych dla organizacji Euro 2012 inwestycji oraz zagwarantować ich wykonawstwo - dodaje prezes Bernhard. - Zwłaszcza że coraz większym problemem jest brak fachowców.

Ogłoszenia różne