E-wioski mnożą sie jak króliki: 1100 za 150 mln zł

Mariusz Zielke, Puls Biznesu
06.11.2007 , aktualizacja: 07.11.2007 00:00
A A A
Do wzięcia będzie 150 mln zł od ministerstwa edukacji. Resort edukacji trzykrotnie zwiększył budżet na budowę internetowych ośrodków edukacyjnych na wsiach. Przetargi trwają.
Kosztem 150 mln zł na wsiach w całej Polsce ma powstać aż 1100 centrów kształcenia na odległość. Powinny zacząć działać najpóźniej w czerwcu 2008 r. Mają to być nowoczesne ośrodki edukacyjne, wyposażone w sprzęt komputerowy, biurowy i telekomunikacyjny, w których chętni za darmo będą mogli uczyć się przez internet. Program w 75 proc. finansuje Europejski Fundusz Społeczny (EFS). Początkowo skala projektu miała być trzy razy mniejsza, bo resort dysponował budżetem 50 mln zł. Teraz zamiast jednego, prowadzone są trzy odrębne projekty warte blisko 150 mln zł.

- Finansowanie zapewniliśmy dzięki oszczędnościom bilansowym w innych projektach unijnych - mówi Witold Witowski, dyrektor biura wdrażania EFS w MEN.

Darmowy internet

Centra wiejskie budują konsorcja firm prywatnych i organizacji wyłonione w konkursie. Wiosną 2007 r. konkurs wygrało konsorcjum pod wodzą Centrum Kształcenia Ustawicznego i Praktycznego z Zielonej Góry. Trzy inne projekty zdobyły wymaganą liczbę punktów, ale resort nie miał już pieniędzy na ich finansowanie. Znalazły się w wakacje i podpisano dwie kolejne umowy: z uniwersytetem w Białymstoku oraz Fundacją Regionalną Agencji Promocji Zatrudnienia z Dąbrowy Górniczej. Resort miał jeszcze pieniądze na sfinansowanie kontraktu z trzecim konsorcjum, pod wodzą Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego (SGGW), ale pomysł nie został zrealizowany.

- Wniosek SGGW był oceniony pozytywnie, ale nie mogliśmy zgodzić się na zmianę składu konsorcjum wykonawców - tłumaczy Witold Witowski.

Centra muszą zacząć działać do połowy przyszłego roku. Twórcy potem będą musieli utrzymywać je przez 5 lat, świadcząc za darmo usługi szkoleniowe m.in. dla przekwalifikowania bezrobotnych czy dokształcania nauczycieli wiejskich. W tym czasie muszą znaleźć sposób na finansowanie bieżącej działalności centrów (np. świadcząc dodatkowe płatne usługi).

Przetargi pod nadzorem

Na razie ruszyły dwa przetargi na wyposażenie centrów - ich organizacja została zlecona firmom prywatnym: 4system i zależnej od Prokomu Combidacie.

Pierwsze podejście 4system do przetargu zakończyło się skandalem: firma w specyfikacji istotnych warunków zamówienia wielokrotnie złamała prawo zamówień publicznych. Zażądała m.in. dostarczenia biurka o blacie dokładnie 32 mm i niedopuszczalnie opisała wymagania dotyczące komputerów. Po protestach przetarg unieważniono i ogłoszono ponownie, tym razem z uczciwą specyfikacją.

W przypadku przetargu, za który odpowiada Combidata, Comarch oprotestował zakaz zlecania prac podwykonawcom. Combidata wykreśliła ten zakaz. Przetarg trwa

Ogłoszenia różne