Procedury blokują rozbudowę szpitala

Anna Gmiterek-Zabłocka TOK FM
07.05.2009 , aktualizacja: 07.05.2009 14:44
A A A
Pacjenci ze Szpitala Klinicznego w Lublinie nie mogą być leczeni w europejskich warunkach, bo na przeszkodzie stoją biurokratyczne procedury. Największy szpital w Lublinie chce zmodernizować ponad czterdziestoletni blok operacyjny, ale od blisko roku nie może rozstrzygnąć przetargu.
W Szpitalu Klinicznym przy ul. Jaczewskiego jest w tej chwili 9 sal operacyjnych. Nie spełniają dzisiejszych standardów sanitarnych. Szpital dostał zgodę Ministerstwa Zdrowia na budowę nowoczesnego bloku z 12 salami operacyjnymi. Opracowano dokumentację, przygotowano plany, ale budowa nawet nie ruszyła. Wszystko przez procedury. - Przetarg ogłosiliśmy w sierpniu ubiegłego roku. Zgłosiło się 8 wykonawców. Zgłosili w sumie 700 zapytań, na które musieliśmy odpowiadać - mówi dyr. Kazimierz Starownik ze szpitala przy ul. Jaczewskiego.

Po rozstrzygnięciu przetargu wpłynęły odwołania. Dziś sprawa jest w Sądzie Gospodarczym. - Nie możemy tego przeskoczyć - przyznaje dyrekcja. Sytuacja jest patowa. Szpital dostał w ubiegłym roku na budowę bloku operacyjnego kilka milionów złotych, ale musiał te pieniądze oddać, bo nie ruszył z budową. W tym roku też pieniądze są zarezerwowane i czekają. Chodzi o duże kwoty, bo kosztorys budowy opiewa na prawie 50 milionów złotych.

Nie tracą nadziei

Na rozpoczęcie budowy czekają pracownicy. Od dawna. - Ten blok, który jest ma tyle lat co szpital, czyli ponad 40. Był modernizowany, ale tylko doraźnie. Nowych wymogów nie spełnia - mówi oddziałowa bloku operacyjnego Barbara Trochimczuk. Dodaje, że wszyscy lekarze i pielęgniarki czekają na zmianę warunków pracy.

Zgodnie z wymaganiami sanitarnymi blok operacyjny powinien być wyposażony w tzw. dwie drogi: czysta i brudną. Jedną powinny "wjeżdżać" czyste wysterylizowane narzędzia, a drugą "wyjeżdżać" brudne. Dziś nie ma takiej możliwości, bo w szpitalu jest tylko jeden wspólny korytarz.

Władze szpitala liczą, że sprawę przetargu uda się w miarę szybko rozstrzygnąć w sądzie. - Rozprawa została wyznaczona na 21 maja - mówi przewodniczący Wydziału Gospodarczego w Sądzie Okręgowym w Lublinie Adam Bystrzycki.