Następna afera w ZUS. Chcieli przepłacić 2,5 mln złotych

jagor, IAR
11.09.2009 , aktualizacja: 11.09.2009 08:42
A A A
PRZEGLĄD PRASY: - Zakład Ubezpieczeń Społecznych forsował najdroższą ofertę w przetargu na dostawę kart-identyfikatorów dla emerytów. Wycofał się po interwencji posła Platformy Obywatelskiej Antoniego Mężydły - pisze ?Rzeczpospolita?.
- Jest kryzys, trzeba oszczędzać, a ZUS chciał lekką ręką przepłacić 2 i pół miliona złotych. To publiczne pieniądze, dlatego zainteresowałem się tą sprawą - mówi "Rzeczpospolitej" Mężydło.

Gazeta wyjaśnia, że do przetargu stanęły 4 firmy, z których ZUS wybrał najdroższą. Jej oferta wynosiła 3 miliony 700 tysięcy złotych i była o 2 i pół miliona wyższa od najtańszej. Po odwołaniu się odrzuconej firmy, przetarg powtórzono - i znów ZUS wybral najdroższą ofertę. Firma znów się odwołała, a sprawa zainteresowała posła Antoniego Mężydłę, który na posiedzeniu Sejmowej Komisji Finansów nagłośnił sprawę.

Niedługo potem został zaproszony przez zatrzymanego kilka dni temu byłego już prezesa ZUS Sylwestra R. na rozmowę. Kilka dni później ZUS uwzględnił protest spółki, która złożyła najtańszą ofertę i wybrał ją do realizacji zamówienia. Czytaj więcej w "Rzeczpospolitej".

Rocznica zamachów 11 września. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Zobacz także