Podstrefa znów na sprzedaż, z marną promocją

Monika Kosz-Koszewska
23.05.2010 , aktualizacja: 23.05.2010 19:07
A A A
W tym tygodniu ma być ogłoszony przetarg na pięć działek w białostockiej podstrefie Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Została powołana pod koniec 2008 roku, ale do tej pory na stronie internetowej SSSE inwestorzy próżno mogą szukać potrzebnych informacji i kontaktów.
Utworzenie w Białymstoku podstrefy SSSE to zdaniem prezydenta i ekonomisty w jednym Tadeusza Truskolaskiego sukces i szansa na ściągniecie poważnych inwestorów oraz wzrost zatrudnienia w mieście. Do tej pory jednak na blisko 30 hektarach w dwóch kompleksach przy ul. Mickiewicza i Jacka Kuronia oraz przy ul. Myśliwskiej, gdzie inwestorzy w zamian za ulgi w podatku mogą nabywać działki pod budowę swoich zakładów, nic się nie dzieje. Przygotowanie tych terenów inwestycyjnych poprzez uzbrojenie w media i budowę nawierzchni ulic kosztowało ponad 50 mln zł, przy czym w grę wchodziło dofinansowanie unijne na 45 mln zł. Oficjalnie podstrefa została powołana w ostatnich dniach grudnia 2008 roku, jednak przetarg na dwie pierwsze i najmniejsze działki odbył się dopiero we wrześniu ubiegłego roku. Skusił się na nie producent etykiet i opakowań Masterpress, który za około 2 ha zaoferował ponad 6 mln zł. Według biznesplanu budowa zakładu powinna ruszyć w najbliższych miesiącach, a produkcja do końca 2014 roku. Ilość nowych miejsc pracy nie jest jednak powalająca, to zaledwie 10 w zamian za 60-procentową ulgę z tytułu poniesionych nakładów inwestycyjnych.

W tym tygodniu magistrat i zarząd SSSE mają zamiar dać ogłoszenia o przetargu na pięć kolejnych działek na prawo od ulicy Myśliwskiej o łącznej powierzchni około 10 ha. Ten mógłby się odbyć za około dwa miesiące. I o ile na oficjalnej stronie magistratu inwestor może doszukać się podstawowych danych chociażby o ich lokalizacji gruntów, to już na witrynie SSSE białostocka podstrefa praktycznie nie istnieje i nie ma takiej promocji jak podstrefy Suwałk, Ełku czy Gołdapi.

Nie znajdziemy jej na wirtualnej mapce, nie ma jej w elektronicznym biuletynie w języku angielskim (który ma także wersję papierową), ani słowa nie ma o Białymstoku w filmie promocyjnym. Jedyne dane, które można znaleźć w zakładce o poszczególnych podstrefach to: "powierzchnia - 29,19 ha, ilość firm - 0, zatrudnienie - 0, nakłady inwestycyjne - 0, lokalizacja: Białystok stanowi ważny węzeł drogowy i kolejowy. Przez miasto przebiega międzynarodowa drogowa trasa europejska E67, pokrywająca się na terenie kraju z drogą krajową S 8, łączącą kraje Europy Środkowej ze Skandynawią. W mieście krzyżuje się ona z drogą krajową S 19, łącząca Skandynawię z południem Europy". To wszystko. Takimi informacjami trudno zwabić potencjalnych inwestorów.

Zarząd SSSE przyznaje, że za mało zrobiono w tej kwestii, jeśli chodzi o internet, w obecnych czasach właściwie podstawowe źródło wiedzy.

- W Ełku czy Suwałkach mamy już inwestycje, a w Białymstoku jest na razie puste pole, więc trudno je promować. Ale zgadzam się, że potrzebna jest pewna weryfikacja. Od jesieni prosimy urzędników o mapkę, ale w minionym tygodniu mieliśmy już z nimi i wiceprezydentem Michałem Wierzbickim spotkanie w sprawie promocji i szykowanego przetargu. A materiały na naszej stronie były opracowywane zanim powstała podstrefa w Białymstoku. Nowej publikacji medialnej nie było i dopiero teraz szykujemy się do wydania nowego folderu do internetu i wydruku w ilości około tysiąca egzemplarzy. Jego wersja robocza ma być w czerwcu - tłumaczy Bernard Maciulewski, prezes SSSE.

Prezes twierdzi, że w tym roku na pewno nie ma szans na stworzenie nowego filmu promocyjnego, bo SSSE nie ma na to pieniędzy, ale po naszych sugestiach pojawią się chociażby dane kontaktowe do urzędników odpowiadających za kontakt z inwestorami, mapka z opisem lokalizacji i podziałem działek, czy informacje o pierwszym inwestorze z branży poligraficznej.

- Stronę zaktualizujemy, a w tym tygodniu w ogólnopolskich mediach mają się pojawić komunikaty o przetargu. W tej sprawie zgłaszały się już do nas dwie zainteresowane firmy, choć trudno zgadnąć, czy przełoży się to na oferty. Kolejne dwie duże działki mają być wystawione na sprzedaż także jeszcze w tym roku. Niewyjaśniona jest do końca kwestia największej działki przy sądzie, bo do tej pory nie wiadomo, czy będzie ona zwolniona z pasa nalotów miejskiego lotniska. To ma się wyklarować w tym roku - dodaje Maciulewski.

Zobacz także
Ogłoszenia różne