Po Marinę już tylko Lubelskie Centrum Żeglarstwa

Marcin Bielesz
13.09.2010 , aktualizacja: 13.09.2010 21:53
A A A
Spółka Graf-Marina nie uzupełniła oferty w przetargu na dzierżawę ośrodka Marina nad Zalewem Zemborzyckim. Dziś rano komisja przetargowa rozpatrzy więc tylko propozycję Lubelskiego Centrum Żeglarstwa.
Rozstrzygnięcia kontrowersyjnego przetargu spodziewano się już w miniony czwartek. Wtedy okazało się jednak, że Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji poprosił spółkę Graf-Marina, obecnego dzierżawcę Mariny o uzupełnienie dokumentów. W ofercie brakowało oczekiwanych przez MOSiR "udokumentowanych kompetencji i doświadczenia w prowadzeniu zawodów żeglarskich, szkoleń, organizacji rejsów i imprez żeglarskich". Spółka miała czas do godziny 15:30 w poniedziałek.

- Nie otrzymaliśmy dokumentów. To oznacza, że we wtorek rano komisja przystąpi do rozpatrywania tylko jednej oferty, od stowarzyszenia Lubelskie Centrum Żeglarstwa - poinformował wczoraj przed godz. 16 Mariusz Szmit, dyrektor MOSiR. Oferta spółki Graf-Marina nie będzie brana pod uwagę.

Na początku września władze miasta i miejscy radni otrzymali list od Agaty i Mirosława Augustyniaków, właścicieli spółki Graf-Marina. Postawiali oskarżenie: przetarg jest ustawiony pod fundację Lubelskie Centrum Żeglarstwa.

To członkowie fundacji poddali miastu pomysł przekształcenia zaniedbanego dziś ośrodka w nowoczesne centrum żeglarstwa. W grudniu 2009 r. fundacja przedstawiła swoje plany: budowa za 8-10 mln złotych zupełnie nowej infrastruktury: nowej przystani, modernizacji molo. Autorstwo pomysłu na nową Marinę wydało się właścicielom podejrzane.

Zarzuty Augustyniaków odpierał zarówno Szmit, jak i władze fundacji LCŻ.

Spółka Graf-Marina dzierżawi ośrodek nad Zalewem od II połowy lat 90. Ich dorobek miejscy urzędnicy podsumowali miejskim radnym w grudniu 2009 r., proponując rozpisanie przetargu na dzierżawę Mariny: "dzierżawca wykorzystuje nieruchomości na działalność gastronomiczną i cateringową, polegającą na organizacji wesel, imprez i festynów (...). Drewniana infrastruktura jest stara i nieatrakcyjna, co sprawia, że ten obszar Zalewu nie jest atrakcyjny dla lublinian".

Zobacz także