Partnerzy serwisu:
Najwyższe średnie zadłużenie - ponad 190 tys. zł na firmę - odnotowano w województwach podkarpackim i mazowieckim. A gdzie długów jest najmniej?

Choć po 2025 r. liczba niesolidnych płatników zaczęła spadać, kwota nieuregulowanych zobowiązań firm wciąż rośnie. Na koniec 2025 r. zaległe długi przedsiębiorstw przekroczyły 45 mld zł, obciążając konta ponad 309 tys. podmiotów. 

Gdzie są najbardziej zadłużone firmy w Polsce? Najważniejsze liczby

Najważniejsze dane na koniec 2025 r przygotowane przez BIG InfoMonitor i BIK:

  • Zaległe długi przedsiębiorstw przekroczyły 45 mld zł, obciążając konta ponad 309 tys. podmiotów;
  • Po ponad 190 tys. zł na firmę to najwyższe średnie zaległości firm z Podkarpacia i Mazowsza;
  • Najszybciej zaległych długów przybywało w Zachodniopomorskiem i Małopolsce – kolejno po 13,3 proc. i 10,3 proc. w skali roku;
  • Najlepiej poradziły sobie firmy z woj. świętokrzyskiego i łódzkiego – gdzie zaległości ubyło o kolejno 9,3 proc. i 8,4 proc.;
  • Wartościowo liderem w przeterminowanym zadłużeniu pozostaje Mazowsze – 12 mld zł, dalej Śląsk – ponad 5,6 mld zł, i Wielkopolska - 4,6 mld zł.

 - 45 mld zł zaległości i ponad 309 tys. dłużników to jasny sygnał, że zatory płatnicze to poważny problem systemowy. Trudności z płynnością finansową dotykają nie tylko pojedyncze branże, ale szeroki przekrój gospodarki. Mapa zadłużenia pokazuje kontrasty regionalne. Podczas gdy dług na Mazowszu może wynikać ze skali działalności firm w regionie, to wysokie średnie przeterminowane zadłużenie Podkarpacia sugeruje skrajnie trudną sytuację pojedynczych podmiotów na mniejszych rynkach – podkreśla Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor, cytowany w komunikacie.

Ekspert dodaje, że niepokoi również dynamika w Zachodniopomorskiem i Małopolsce. Tak duży skok zaległości może być wynikiem pogorszenia lokalnej koniunktury - wahań kosztów, problemów z popytem lub ograniczonym dostępem do finansowania

Dane sugerują, że wiele firm wchodzi w kolejne lata w osłabionej kondycji, co może mieć wpływ na inwestycje, zatrudnienie i tempo rozwoju lokalnych gospodarek, a także na relacje biznesowe.

Pierwsze sygnały poprawy, ale bez nadmiernego optymizmu

Ubiegły rok przyniósł przełamanie negatywnego trendu z lat 2023–2024, kiedy równocześnie przybywało zadłużonych firm i kwot z opóźnionych płatności - bieżących rachunków i faktur wobec kontrahentów, a także kredytów. Według danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK, średni udział niesolidnych dłużników w gospodarce ustabilizował się na poziomie około 5 proc.

W 2025 r. łączna kwota zaległości rosła wolniej niż w latach ubiegłych. Przybyło 1,24 mld zł w porównaniu z 1,95 mld rok wcześniej. Korzystnym sygnałem jest również spadek liczby niesolidnych płatników. W 2025 r. z obu baz ubyło blisko 22 tys. podmiotów. Dla porównania – rok wcześniej odnotowano wzrost o 12,3 tys. nieterminowo rozliczających się firm.

Mimo spadku liczby niesolidnych dłużników niepokoi fakt, że średnia kwota długu przypadająca na jednego przedsiębiorcę staje się coraz wyższa: 2023: 131 218 zł, 2024: 132 241 zł, 2025: 145 612 zł.

Znaczący skok nastąpił w ostatnim roku - o blisko 13,4 tys. zł, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie nieco ponad 1 tys. zł.

- Tak gwałtowny przyrost kwoty długu przy mniejszej liczbie dłużników dowodzi, że problemy finansowe „puchną" u firm już zadłużonych. Dla kontrahentów oznacza to radykalny wzrost ryzyka transakcyjnego – współpraca z podmiotem mającym zaległości staje się dziś znacznie bardziej niebezpieczna niż dwa lata temu – zwraca uwagę Paweł Szarkowski, prezes BIG InfoMonitor.