Nowe pociągi dla Kolei dojadą z opóźnieniem

śmik
14.01.2010 08:00
A A A
Przynajmniej o kilka miesięcy opóźni się dostawa 16 nowych pociągów elektrycznych dla Kolei Mazowieckich. Spółka właśnie unieważniła przetarg w tej sprawie.

Dzień wcześniej wskazano zwycięzcę przetargu, którym został szwajcarski Stadler. Za 16 składów chciał ok. 380 mln zł. - Przetarg trzeba było jednak unieważnić, bo ta cena o ponad 50 mln zł przewyższała kwotę, którą przeznaczyliśmy na zakup pociągów - mówi Marcjusz Włodarczyk z biura prasowego Kolei Mazowieckich. Przetarg zostanie powtórzony. Przewoźnik liczy, że następnym razem ceny będą niższe. - Tak było w powtórzonym przetargu na pociągi dla Warszawskiej Kolei Dojazdowej - mówi Marta Milewska, rzeczniczka samorządu Mazowsza. Koleje Mazowieckie na razie mają niewiele nowoczesnego taboru. To dziesięć składów typu Flirt, które dostarczył Stadler, i 37 wagonów piętrowych wyprodukowanych przez kanadyjskiego Bombardiera. Do tych ostatnich brakuje jednak nowoczesnych lokomotyw. Na torach wciąż dominują awaryjne składy typy EN 57. Na razie pewna jest tylko dostawa 20 nowych pociągów, które do 2011 roku wyprodukuje bydgoska Pesa.

Testujemy pociągi w warunkach kryzysu! Dwója z minusem!

Przeczytaj także: Naraził się politykom, bo chce reformować koleje

Zobacz także