Wrocław liczy, że uda się sprzedać nieruchomości

Lucyna Róg
02.03.2010 19:48
A A A
Po ubiegłorocznej klapie ze sprzedażą miejskich nieruchomości władze Wrocławia liczą na to, że w tym roku uda im się znaleźć kupców na kilka atrakcyjnych budynków i działek. Ich ceny spadły na tyle, że inwestorów, którzy jeszcze niedawno nie stawali do przetargów, w końcu stać na wyłożenie pieniędzy

Pierwszy tegoroczny "hotelowy" przetarg zakończył się sprzedażą działki. Grunt położony przy skrzyżowaniu ulic Swobodnej i Borowskiej w pobliżu Arkad Wrocławskich wystawiono za 4,8 mln zł, czyli za niemal połowę mniej, niż żądano za niego w lipcu zeszłego roku, i ponad 1,5 mln zł mniej niż w październiku. Nowa cena zainteresowała kieleckie Echo Investment, które wybuduje tam hotel, biurowiec i wielopoziomowy parking.

Takich obniżek będzie więcej, bo - jak tłumaczy Adam Grehl, wiceprezydent Wrocławia - poprzednie ceny gruntów i budynków opierały się na szacunkach sprzed kryzysu. - Wyceny przeprowadza się na kilka miesięcy przed przetargiem. Wiele z nich zrobiono w czasie dobrej koniunktury, gdy ich wartość była dużo wyższa. Potem sytuacja na rynku zmieniła się, a inwestorzy zaczęli mieć problemy ze zdobyciem kredytów. Z tego powodu nie udało się rozstrzygać przetargów na duże kwoty - tłumaczy Grehl.

Tegoroczne obniżki cen za budynki i grunty pod budowę hoteli, centrów handlowych czy biurowców mogą spowodować, że wiele z nich po kilku nierozstrzygniętych przetargach w końcu znajdzie nowych nabywców.

Atrakcyjny dla inwestorów powinien być zwłaszcza czterokondygnacyjny zabytkowy budynek przy ul. Łaziennej, w którym do niedawna mieścił się Jazz Klub Rura. Dziś miasto chce za niego 8,680 mln zł, choć we wrześniu 2008 roku żądało niemal 22 mln zł. Cenę wywoławczą stopniowo obniżano w każdym z pięciu przetargów, bo nie było chętnych na tak drogi i wymagający remontu budynek, w którym nie można dobudować pokoi ani powiększyć parkingu.

- Ale teraz ta cena jest bardzo interesująca - zaznacza Zofia Stobniak z Biura Obrotu Nieruchomościami "Optimax". - Myślę, że przy obecnej poprawie sytuacji na rynku nieruchomości nie powinno być problemu ze znalezieniem inwestora na budynek w takiej lokalizacji i o tak dobrej cenie.

Przetarg na budynek przy ul. Łaziennej zaplanowano na kwiecień. W tym samym miesiącu miasto po raz drugi wystawi do sprzedaży hotel przy ul. Oporowskiej. Budynek ma sześć pięter. Na prawie 4 tys. m kw. mieści się 97 pokoi z 200 łóżkami, restauracja oraz sale konferencyjna i telewizyjna. W grudniu próbowano sprzedać go za 7,5 mln zł. Tym razem cenę wywoławczą obniżono do 6 mln zł i prawdopodobnie kolejnego przetargu nie będzie, bo już dziś interesuje się nim kilku inwestorów. Hotel ma dobrą lokalizację i stoi na działce o ponad 5 tys. m kw. powierzchni, co pozwala planować rozbudowę.

W czerwcu do sprzedaży ponownie trafi grunt przy ul. Szczytnickiej. Działkę wystawiano już dwukrotnie: w maju ubiegłego roku z ceną wywoławczą ponad 11 mln zł i we wrześniu za prawie 9 mln zł. Teraz ma kosztować 7,8 mln zł. Zainteresowanie powinna wzbudzić także działka przy ul. Maślickiej, na którą w tym roku miasto po raz pierwszy ogłosi przetarg. Prawie 13 tys. m kw. do sprzedaży powinno trafić w czerwcu. Jej właściciel może tam wybudować hotel albo duże centrum handlowe.

- Cena wywoławcza poniżej 5 mln zł może nawet zaskakiwać, biorąc pod uwagę, że w pobliżu powstają stadion i obwodnica. Ale być może to ma być taka sprzedaż na zachętę, by przyciągnąć tam także innych inwestorów. Pewnie wpłynął na to także fakt, że nadal brakuje tam infrastruktury - zastanawia się Stobniak.

Zbyt droga może okazać się natomiast działka przy ul. Modrzejewskiej, tuż za operą. Za nieco ponad 2 tys. m kw. gruntu miasto zażyczyło sobie ponad 5 mln zł.

Zobacz także