Rok 2026 przyniesie wiele okazji do przedłużonych przerw od pracy. Dzięki połączeniu urlopu ze świętami i weekendami można zyskać nawet kilkanaście dodatkowych dni wolnych - i to przy minimalnym wykorzystaniu dni urlopowych. Sprawdź, jak zaplanować urlop, by odpoczywać jak najdłużej.

Jak podkreślają eksperci Travelist.pl, rok 2026 zaoferuje wiele okazji do przedłużonych przerw od pracy. Kluczem będzie odpowiednie połączenie dni urlopowych ze świętami i weekendami.

14 dni ustawowo wolnych od pracy

Przypomnijmy: w Polsce ustawowo wolne od pracy są:

  • 1 stycznia - Nowy Rok;
  • 6 stycznia - Trzech Króli;
  • Niedziela Wielkanocna;
  • Poniedziałek Wielkanocny;
  • 1 maja – Święto Pracy;
  • 3 maja – Święto Narodowe Trzeciego Maja;
  • Zielone Świątki;
  • Boże Ciało;
  • 15 sierpnia – Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny;
  • 1 listopada – Wszystkich Świętych;
  • 11 listopada – Narodowe Święto Niepodległości;
  • 24 grudnia – Wigilia (od 2025 roku);
  • 25 grudnia – Boże Narodzenie;
  • 26 grudnia – drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia.

To 14 dni. Cztery z nich przypadają w 2026 roku w niedzielę. Zgodnie z Kodeksem pracy, jeśli święto wypada w niedzielę, pracodawca nie ma obowiązku przyznawania innego terminu dnia wolnego za to święto. Realnie więc pula urlopowa w 2026 roku zwiększy się o dziesięć dodatkowych dni wolnych – do 30 albo nawet 36 dni, jeśli mamy już co najmniej 10-letni staż pracy i dłuższy urlop.

Jak wziąć jak najmniej urlopu, by mieć jak najwięcej wolnego?

Nowy Rok przypadał w czwartek, a święto Trzech Króli we wtorek. Biorąc wolne w piątek 2 stycznia i poniedziałek 5 stycznia, zyskaliśmy sześć dni wolnego kosztem tylko dwóch dni urlopu. Jeśli chcielibyśmy wydłużyć wypoczynek, możemy wziąć urlop jeszcze w dniach 7-9 stycznia (środa-piątek), uzyskując tym samym aż 11 dni wolnych przy wykorzystaniu pięciu dni urlopu.

Poniedziałek Wielkanocny wypada 6 kwietnia. Jeśli weźmiemy wolne w piątek 3 kwietnia, zyskamy cztery dni odpoczynku. Jak radzą eksperci, możemy zaplanować dłuższy urlop, biorąc wolne od wtorku do piątku po Wielkanocy (7-10 kwietnia), co da dziewięć dni wolnego kosztem czterech dni wykorzystanych z przysługującej nam puli urlopowej.

W 2026 roku Święto Pracy obchodzić będziemy w piątek, co daje trzy dni długiego weekendu. Jeśli weźmiemy wolne od 27 do 30 kwietnia (poniedziałek-czwartek), możemy zaplanować dziewięć dni wypoczynku (25 kwietnia-3 maja).

Boże Ciało przypada 4 czerwca. Jeden dzień urlopu w piątek (5 czerwca) oznacza cztery dni wolnego (4-7 czerwca), zaś przy wykorzystaniu urlopu w dniach 1-3 czerwca (poniedziałek-środa) ponownie zyskujemy dziewięć dni wypoczynku (30 maja-7 czerwca) kosztem czterech dni urlopu.

Propozycje na lato, jesień i zimę

O ile dodatkowy dzień wolny nie przysługuje za święto wypadające w niedzielę, to inaczej jest w przypadku soboty – pracodawca musi wyznaczyć w zamian inny wolny dzień. Tak będzie w 2026 roku ze Świętem Wojska Polskiego (Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny), bo 15 sierpnia wypada w sobotę. Pracodawcy będą musieli wyznaczyć dodatkowy dzień wolny. W zależności od tego, czy będzie to piątek 14 czy poniedziałek 17 sierpnia, łatwo zaplanować długi weekend lub – biorąc wolne 11-14 sierpnia – wydłużyć wypoczynek do 9-10 dni, w zależności od dnia wyznaczonego jako wolny.

W listopadzie z okazji Święta Niepodległości (środa) warto rozważyć – jak mówią eksperci – kolejną dłuższą przerwę od pracy. Przy wzięciu wolnego 9-10 listopada (poniedziałek-wtorek) i/lub 12-13 listopada (czwartek-piątek) można sobie zrobić nawet dziewięć dni wakacji.

W 2026 roku Wigilia przypada w czwartek, a Boże Narodzenie w piątek. Drugi dzień świąt wypada w sobotę, a to oznacza dzień wolny do odbioru. Najczęściej w takiej sytuacji pracodawcy dają dzień wolnego w środę, przed Wigilią, lub zaraz po świętach, w tym przypadku będzie to poniedziałek 28 grudnia. To już na starcie daje pięć dni przerwy. Dokładając urlop w ostatnich dniach roku, łatwo zaplanować 10-11 dni wypoczynku w okresie świąteczno-noworocznym, wykorzystując zaledwie cztery dni urlopu. 

Urlop poza długimi weekendami to oszczędności i większy komfort

Długie weekendy kuszą wygodą, ale jeśli planujemy wyjazd, to jednak terminy pomiędzy nimi to gwarancja różnych korzyści. Eliza Maćkiewicz, Head of Commercial w Travelist.pl, wymienia te najważniejsze: "Niższe ceny noclegów i pakietów pobytowych, większa dostępność hoteli, zwłaszcza obiektów 4- i 5-gwiazdkowych, mniej tłumów i spokojniejsza atmosfera oraz większa elastyczność w wyborze długości i terminu pobytu".

Według statystyk portalu z 2025 roku, najpopularniejszym długim weekendem był w minionym roku ten w listopadzie. Charakteryzował się również najniższymi cenami spośród porównywalnych terminów (550 zł/noc), bo pakiet ze śniadaniem kosztował średnio o 160 zł mniej niż w sierpniu, który okazał się najdroższym analizowanym okresem (710 zł/noc). Kolejno najwięcej podróżnych przyciągnęły przerwy w pracy w sierpniu i czerwcu.