Partnerzy serwisu:
Aby zostać instruktorem narciarskim, trzeba ukończyć odpowiedni kurs instruktorski i zdać egzamin. - Warto - mówią ci, którym to się udało.

Nazywana Perłą Beskidów Wisła ma ponad 20 stacji narciarskich, ale miejscowości trudno rywalizować z ośrodkami, gdzie są długie i trudne trasy. Wisła jest za to idealna dla tych, którzy chcą się nauczyć jeździć na nartach lub podszlifować umiejętności. Wiślańskie stoki są do tego idealne. Jako rodzinny ośrodek reklamuje się np. stacja Cieńków, w której działają aż dwa przedszkola narciarskie. Wszystkich szkółek narciarskich jest w Wiśle kilkanaście.

Na naukę jazdy na nartach nigdy nie jest za późno

W Beskidach jeździć na nartach mogą nauczyć się nie tylko dzieci. Ośrodek Rekreacyjno-Narciarski "Dębowiec" w Bielsku-Białej został oddany do użytku w sezonie 2012/2013. Jego budowa pochłonęła 23 mln zł, miasto zdobyło na ten cel unijną dotację.

Narciarze mają na Dębowcu do dyspozycji wyciąg kanapowy o długości 600 m oraz mały wyciąg dla dzieci. Stok jest oświetlony i sztucznie naśnieżany. Dojechać pod niego można miejskim autobusem, wielu mieszkańców miasta szusuje tutaj po pracy. Ukształtowanie stoku sprzyja nauce jazdy na nartach, tutejsza szkółka narciarska oferuje zajęcia dla wszystkich – od dzieci po seniorów.

Umiejętności narciarskie można udoskonalić w każdym wieku, jeśli tylko pozwalają na to kondycja i zdrowie. Konrad Wolny z Katowic jest programistą po sześćdziesiątce. Opowiada, że jako dziecko dosyć dużo jeździł na nartach, potem, w dorosłym życiu, także starał się choć raz w roku wyjechać na kilka dni na narty.

– Nie jestem dobrym narciarzem, brakuje mi umiejętności. Nie dla mnie były np. trudniejsze trasy w Szczyrku. Tej zimy wziąłem kilka lekcji z instruktorem, poczułem się na stoku znacznie pewniej, spróbuję swoich sił na trudniejszych trasach – opowiada Konrad.

Chętnych do nauki nie brakuje. Z danych Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa Polskiego Związku Narciarskiego wynika, że z usług licencjonowanych instruktorów korzysta w Polsce co roku około 200 tys. osób.

Jak zostać instruktorem narciarskim?

Jaka jest droga do uzyskania uprawnień instruktora Polskiego Związku Narciarskiego (PZN)? – Żeby zostać instruktorem narciarstwa, trzeba przede wszystkim zdać egzamin instruktorski. To nie jest zawód „z ulicy" – każdy może go wykonywać, ale tylko wtedy, gdy posiada odpowiednie umiejętności narciarskie i potwierdzi je egzaminem – mówi nam Paulina Wiesner, instruktorka narciarska z Beskidów.

Specjalistyczne kursy organizuje wspomniane Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN. Kwalifikacje potwierdzone certyfikatami SITN PZN uznawane są prawie na całym świecie.

Kursy prowadzone są w licencjonowanych szkołach narciarskich, co roku ich liczba się zwiększa, jest ich ponad 100. Stopień Instruktora PZN corocznie uzyskuje około 100 kandydatów, kilkuset kolejnych uzupełnia swoje kwalifikacje na kursach doszkalających, zwanych unifikacjami. Jak wygląda droga do zdobycia zawodu instruktora narciarskiego?

  • Pierwsza oferta adresowana jest już do młodzieży od 12 do 15 roku życia, która może ukończyć kurs na stopień POL-SKI Demonstrator Szkolny Narciarstwa Alpejskiego. To pierwszy krok w drodze do stopnia instruktorskiego. 
  • Starsza młodzież (od 16 roku życia) może doskonalić swoje umiejętności narciarskie pod kątem przyszłego zawodu instruktora na tzw. kursie kwalifikacyjnym.
  • Powyższe szkolenie to świetne przygotowanie do pierwszego kursu na stopień POL-SKI Pomocnik Instruktora Narciarstwa Alpejskiego. Kursy te prowadzą w imieniu stowarzyszenia szkoły narciarskie ze specjalnymi licencjami.
  • Kolejny etap to tygodniowy staż w licencjonowanej szkole narciarskiej potwierdzony wpisem do Indeksu Szkoleń i Praktyk w Sportach Śnieżnych oraz ukończenie centralnego kursu na stopień POL-SKI Młodszego Instruktora Narciarstwa Alpejskiego. Kandydaci muszą mieć ukończone 18 lat i wykształcenie średnie lub średnie branżowe. Stopień ten daje prawo do samodzielnego nauczania podstaw narciarstwa alpejskiego w ośrodkach narciarskich, ze szczególnym uwzględnieniem nauczania dzieci.
  • Szkolenie na stopień POL-SKI Instruktor Narciarstwa Alpejskiego prowadzony jest centralnie. Aby go rozpocząć, trzeba być członkiem Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa Polskiego Związku Narciarskiego. Uzyskanie tego stopnia daje prawo do międzynarodowej legitymacji IVSI, która pozwala na prowadzenie kursów narciarskich poza granicami Polski.
  • Od sezonu 2022/2023 organizowany jest centralny kurs instruktora zawodowego, po ukończeniu którego otrzymuje się stopnień Instruktora Zawodowego SITN, który jest uznawany w wielu krajach świata.

SITN kształci również m.in. instruktorów narciarstwa biegowego. Czego uczą się kursanci? Kurs rozpoczyna się od części teoretycznej. Poruszane są m.in. takie zagadnienia, jak: podstawy fizjologii wysiłku, zasady odżywiania, funkcjonowanie organizmu pod wpływem obciążenia. Po zaliczeniu teorii przychodzi czas na zajęcia praktyczne na stoku. 

Ile to kosztuje i ile można zarobić? 

Ile zapłacimy za naukę? Kursy dla instruktorów organizuje np. Polska Akademia Trenerów i Instruktorów Sportu. Zajęcia prowadzone są przez trenerów II klasy PZN. Koszt tegorocznego szkolenia to 1,3 tys. zł, cena nie obejmuje noclegów, wyżywienia oraz karnetów.

Ile można zarobić? Ot, kilka przykładowych cen: w ośrodku Skolnity w Wiśle koszt 55-minutowej, indywidualnej lekcji nauki jazdy na nartach to 180 zł, w cenie są karnety dla kursanta oraz instruktora. Koszt pięciodniowego turnusu dla dziecka to 1690 zł, w cenie, oprócz instruktora, są także karnet oraz lunch z gorącym posiłkiem w przerwie. Snow4Fun ze Szklarskiej Poręby oferuje np. pakiet sześciu lekcji dla czterech osób za 1,4 tys. zł. 

Paulina Wiesner podkreśla, że dobry instruktor narciarstwa powinien cechować się kreatywnością, cierpliwością, odpowiedzialnością, empatią, być komunikatywny oraz posiadać umiejętność motywowania innych. – Instruktor powinien potrafić jasno tłumaczyć, dostosować sposób nauczania do wieku i poziomu kursanta, a przy tym zachować spokój i pozytywne nastawienie – mówi pani Paulina.

Dodaje, że same lekcje narciarstwa nie są bardzo trudne, ale wymagają indywidualnego podejścia do każdej osoby. – Każdy uczy się w innym tempie i ma inne potrzeby. Najważniejsze jest to, aby sprawić, że jazda na nartach będzie dla kursantów bezpieczna, przyjemna i dająca radość, bo wtedy nauka przychodzi naturalnie – podkreśla instruktorka.